Masowe protesty, striptizerki wyszły na ulice

Mają nadzieję, że wychodząc na ulice, uświadomią Amerykanom, że branża erotyczna to praca jak każda inna, i że im również należy się szacunek i godziwe pieniądze.

 

Striptizerki strajkują w całych Stanach Zjednoczonych.

Protesty, które nasiliły się pod koniec ubiegłego roku, gromadzą tysiące kobiet, które wychodzą z podziemia, by powiedzieć, że mają już dość.

 

Głównym problemem, są pieniądze. A raczej ich brak, bo stawki striptizerek znacznie zmalały. W niektórych klubach są obecnie o połowę niższe niż trzy lata temu.

 

Młode i atrakcyjne zmuszane są często do prywatnych spotkań z klientami, podczas których dochodzi do gwałtów. Kobiety chcą, by rząd w końcu wprowadził stosowne regulacje dotyczące ich zawodu.