Białka Tatrzańska: 70-latkę zabił szyld stacji narciarskiej; wnuk kobiety jest poważnie ranny

Białka Tatrzańska: 70-latkę zabił szyld stacji narciarskiej; wnuk kobiety jest poważnie ranny
fot. PAP/Grzegorz Momot
Na poszkodowanych runął masywny drewniany szyld witający turystów przy słynnej stacji narciarskiej. Początkowo służby ratownicze informowały, że ciężko ranna została dziewczynka. Teraz wiadomo, że śmigłowcem do jednego z krakowskich szpitali został zabrany siedmiolatek z Warszawy. Jego 70-letnia babcia z woj. łódzkiego zginęła na miejscu.
 
"Chłopiec znajdował się pod opieką babci. Jego rodzice w chwili zdarzenia jeździli na nartach. Wyjaśniamy przyczyny tego zdarzenia. Najprawdopodobniej konstrukcja runęła pod naporem silnego wiatru" – powiedziała PAP rzeczniczka zakopiańskiej policji Agnieszka Szopińska.
 
Na miejscu zdarzenia, oprócz prokuratora, oględziny prowadził także inspektor nadzoru budowlanego. Śledczy zarządzili sekcję zwłok zmarłej kobiety, która odbędzie się w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie.
 
(PAP)
 
autor: Szymon Bafia