Kosztowna usterka. Rosyjski samolot gubił złoto i platynę

Złoto, platyna i diamenty o wartości 370 milionów dolarów wysypały tuż po starcie samolotu na pas startowy w Jakucku. Im wyżej wznosił się transportowy An-12, tym więcej drogocennego ładunku spadało na ziemię. Pilot zdecydował się wylądować w oddalonym o 26 kilometrów Maganie. Tam dopiero okazało się, że przyczyną zgubienia ładunku była usterka włazu.

 

Drogocenne kruszce należały do przedsiębiorstwa wydobywczego, w którym większość udziałów ma kanadyjski koncern obracający złotem. Technicy odpowiedzialni za przygotowanie maszyny do lotu zostali zatrzymani. Do przeszukania terenu oddelegowano specjalną ekipę.