Poznań: Tomasz J. zatrzymany przez policję w sprawie wybuchu w kamienicy

W trakcie przesłuchania mężczyzna ma usłyszeć zarzuty w związku z katastrofą kamienicy w Poznaniu. Lekarze podjęli we wtorek decyzję o wydaniu zgody na przesłuchanie Tomasza J. Na razie nie wiadomo, kiedy to nastąpi.

 

4 marca zawaliła się - prawdopodobnie wskutek wybuchu gazu - część kamienicy na poznańskim Dębcu. W ruinach znaleziono ciała pięciu osób, 21 zostało rannych.

 

W sprawie zawalenia się kamienicy trwa prokuratorskie śledztwo. Śledczy potwierdzili, że wybuch w mógł być spowodowany celowo, by zatrzeć ślady innego przestępstwa. Prokuratura potwierdziła też, że na jednym ze znalezionych na miejscu zdarzenia ciał "stwierdzono obrażenia, które biegli jednoznacznie określili jako obrażenia zadane przez osoby trzecie (...) w związku z tymi ustaleniami jest uzasadnione podejrzenie, iż ta osoba została zamordowana, a wybuch mógł być konsekwencją ukrycia takiego przestępstwa".

 

Według mediów, osobą, która najprawdopodobniej zamordowała kobietę i doprowadziła do zawalenia się kamienicy, jest Tomasz J. 15 marca prokuratura potwierdziła, że ma on w śledztwie status podejrzanego, jednak do ogłoszenia mu zarzutów, nie ujawni ich treści.

 

Rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak powiedział we wtorek PAP, że przebywający w szpitalu mężczyzna jest już osobą zatrzymaną.

 

"Został mu wręczony protokół zatrzymania jako osoby podejrzanej. Od tego momentu jest 48 godzin na jego przesłuchanie, ogłoszenie zarzutów i złożenie ewentualnie wniosku o areszt" - podał Borowiak.

 

Tomasza J. od początku marca pilnuje w szpitalu policja.

 

Jak poinformował we wtorek PAP rzecznik poznańskiego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia Stanisław Rusek, lekarze podjęli we wtorek decyzję o zgodzie na przesłuchanie Tomasza J.

 

(PAP)