Policja zatrzymała matkę znalezionego w Katowicach chłopczyka

Informację o odnalezieniu matki chłopca potwierdziła rzeczniczka śląskiej policji podinspektor Aleksandra Nowara. Wcześniej policjanci weryfikowali liczne sygnały, otrzymane od mieszkańców miasta po niedzielnej publikacji w internecie zdjęcia dziecka. Właśnie jedna z przekazanych funkcjonariuszom informacji przyczyniła się do ustalenia tożsamości chłopca, a następnie zatrzymania jego matki.

 

Jak poinformował nadkom. Paweł Warchoł z katowickiej policji, matka chłopca ma 27 lat i pochodzi z woj. świętokrzyskiego. Nie ma stałego miejsca zamieszkania, w Katowicach przebywała czasowo. Została zatrzymana. Prawdopodobnie usłyszy zarzut z art. 160 kodeksu karnego, dotyczący narażenia dziecka na niebezpieczeństwo, w sytuacji zobowiązania do sprawowania nad nim opieki. Grozi za to nawet 5 lat więzienia.

 

Policja nie informuje o szczegółach sprawy. W poniedziałek po południu zatrzymana kobieta była przesłuchiwana, treść jej wyjaśnień nie była jeszcze znana. Na razie nie wiadomo, czy i w jakich okolicznościach kobieta porzuciła swojego synka i dlaczego go nie szukała.

 

Dziecko zauważyła w sobotni wieczór mieszkanka bloku przy ul. Łącznej w Katowicach-Zawodziu. Chłopiec miał na sobie niebieską puchową kurtkę, granatowe spodnie dresowe z wizerunkiem myszki Miki, brązowo-czarne zimowe buty zapinane na rzepy, a na głowie czapkę w czarno-szare paski. Chłopczyk był bardzo pobudzony, nie mówił, kontakt z nim był utrudniony. Trafił do placówki opiekuńczej, jego stan jest dobry.

 

Przez prawie dobę policjantom nie udało się ustalić tożsamości dziecka ani odnaleźć jego rodziców, stąd w niedzielę wieczorem funkcjonariusze zdecydowali o opublikowaniu na policyjnej stronie internetowej zdjęcia chłopca oraz informacji o okolicznościach jego odnalezienia, prosząc o pomoc wszystkich, mogących mieć przydatne w tej sprawie informacje.

 

W poniedziałek napłynęło wiele informacji, które były szczegółowo sprawdzane; efektem jest zatrzymanie matki chłopca.

 

(PAP)