Polityczna wojna w cieniu katastrofy. Spór polsko-polski nie słabnie

We współczesnej historii naszego kraju Polacy byli tak silnie zjednoczeni tylko dwukrotnie. Po raz pierwszy w 2005 roku, gdy umarł Jan Paweł II. 

 

Później w kwietniu 2010 roku. Wszyscy, bez politycznych podziałów i sporów, opłakiwali tych, którzy tragicznie zginęli w katastrofie prezydenckiego samolotu.

 

Wspólne modlitwy, wspomnienia wszystkich, 96. ofiarach. W kościołach w całej Polsce odbywały się nabożeństwa żałobne, a przed Pałacem Prezydenckim ustawiono symboliczny krzyż, który później stał się symbolem walki... pomiędzy Polakami. 3 miesiące po katastrofie, prezydent Bronisław Komorowski zdradził, że krzyż zostanie przeniesiony w godne miejsce. Wtedy spór polsko-polski przybrał na sile.

 

Na Krakowskim Przedmieściu zaczęli pojawiać się zwolennicy, jak i przeciwnicy krzyża. Ostatecznie krzyż udało się przenieść do pobliskiego kościoła, gdzie znajduje się do dziś. Do dziś trwa także polityczny i społeczny spór. 

 

Dziś część rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej zbojkotowała państwowe uroczystości. Ich zdaniem godnym miejscem pamięci jest cmentarz, a nie Plac Piłsudskiego.