Chciała sprzedać dziecko za 30 tysięcy zł. Szybko znalazła nabywców

Policja udaremniła transakcję, a niemowlak trafił już pod opiekę zastępczą.

 

Dziecko na sprzedaż. Ogłoszenie znaleźli w internecie policjanci z wydziału do walki z cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej w Gdańsku. Odpowiedziała na nie para, która wyemigrowała z Polski i zaproponowała trzydzieści tysięcy złotych.

 

Miesiąc przed porodem 25-latka razem z konkubentem wyjechała na południe kraju.

 

Kobieta urodziła 5 marca, 8 marca dziecko zostało zarejestrowane w Urzędzie Stanu Cywilnego, gdzie jako ojciec dziecka został podany mężczyzna z tej pary zainteresowanej dzieckiem.

 

Pieniądze ze sprzedaży dziecka biologiczni rodzice mieli otrzymać w dwóch ratach. Pierwszą część przed jego narodzinami, drugą po zrzeczeniu się praw rodzicielskich.

 

Rodzice biologiczni nie przyznali się do przestępstwa, mężczyzna z drugiej pary przyznał się do przestępstwa, ale nie przyznał się do przekazania pieniędzy za dziecko.

 

Za handel ludźmi grozi do piętnastu lat więzienia. Wobec zatrzymanych prokuratura zastosowała dozór policyjny.