Parczew k. Lublina: Tajemnicza śmierć na torach

Policja i prokuratura próbują ustalić co spotkało kobietę, której ciało została znalezione przy torach w Parczewie na Lubelszczyźnie.

 

32-latka podróżowała pociągiem relacji Warszawa-Chełm. Mogła wypaść z pociągu.

 

Prokuratura bada kilka wersji wydarzeń: zabójstwo, nieszczęśliwy wypadek i osobistą tragedię. Na ciele zmarłej kobiety były liczne obrażenia, policja wyklucza jednak, by mogło dojść do pobicia. Sekcja wykazała obrażenia wielonarządowe.

 

Według nieoficjalnych informacji kobieta pracowała za granicą, jechała do rodziców, którzy mieszkają pod Lublinem.