Katastrofa Herkulesa. Pilot próbował lądować na drodze

Do katastrofy doszło kilka kilometrów po starcie maszyny z wojskowego lotniska w amerykańskim stanie Georgia. Według relacji amerykańskich mediów, samolot spadł na pobliską drogę.

 

Rzeczniczka lotniska w Savannah twierdzi, że fragmenty samolotu leżą na jezdni, co może świadczyć o tym, że pilot chciał na niej wylądować awaryjnie.

 

Dym unoszący się po katastrofie było widać nawet z pobliskiego lotniska cywilnego. 15 kilometrów dalej zlokalizowana jest również duża baza wojskowa. Stacjonuje tam 3 Dywizja Piechoty. Rozbity samolot należał jednak do Gwardii Narodowej.