Burze i silny wiatr w Kanadzie. Nie żyje dwóch mężczyzn

Burze i silny wiatr przeszły przez cały region, nawiedziły też największe miasto Kanady Toronto. Dwóch mężczyzn zostało przygniecionych przez zawalone drzewo. Jeden zmarł na miejscu, drugi z poważnymi obrażeniami został przewieziony do szpitala.

 

Jak informują świadkowie, jedna osoba zginęła gdy próbowała posprzątać zerwane linie energetyczne z drogi. Prądu w regionie nie ma nawet 200 tysięcy odbiorców.

 

Meteorolodzy ustalili, że podmuchy miały siłę nawet stu dziesięciu kilometrów na godzinę. Przez wiatr opóźnione lub odwołane zostały połączenia lotnicze na lotnisku w Ottawie. Wiele domów ma uszkodzone dachy, zniszczone są także drogi.