Partyjniactwo nigdy nie miało być credo Nowoczesnej - Joanna Schmidt odchodzi z partii

Partyjniactwo nigdy nie miało być credo Nowoczesnej - Joanna Schmidt odchodzi z partii
PAP/Tomasz Gzell

O wystąpieniu z Nowoczesnej posłanka poinformowała najpierw PAP. "Niestety, nie mogę się zgodzić na sposób, w jaki dzisiaj traktowane są wartości Nowoczesnej i osoby, które na rzecz tych wartości pracują. Partyjniactwo nigdy nie miało być credo Nowoczesnej. Dlatego dziś podjęłam trudną dla mnie decyzję o opuszczeniu klubu poselskiego i partii Nowoczesna" - powiedziała Schmidt. Jak wskazała, Nowoczesna "była partią entuzjazmu, profesjonalizmu, szczerości i szacunku dla innych".

 

"Podjęłam niełatwą, ale słuszną decyzję. Rozpoczynając pracę jako poseł niezrzeszony deklaruję wsparcie dla wszelkich działań, dzięki którym Polska stanie się krajem w pełni demokratycznym i nowoczesnym, państwem ludzi aktywnych, przedsiębiorczych i społecznie wrażliwych" - zapewniła Schmidt. Wyraziła przekonanie, że jako poseł niezależny będzie miała szansę na "lepszą i bardziej skuteczną pracę oraz na współpracę z wieloma środowiskami podzielającymi jej wartości".

 

Posłanka podkreśliła również, że "zaangażowała się w tworzenie Nowoczesnej jako osoba spoza polityki, pracująca wcześniej w biznesie, a w ostatnich latach jako kanclerz prywatnej uczelni". "Porzuciłam satysfakcjonującą pracę, by zmieniać polską politykę. Uważałam i nadal uważam, że chorobą polskiej polityki jest sposób jej prowadzenia - zakulisowe gry, personalne spory, kłamstwo oraz coś, co w języku potocznym nazywa się cwaniactwem. Wierzyłam i nadal wierzę, że polska polityka potrzebuje profesjonalizmu, ludzi pracowitych, zaangażowanych i prawdomównych. Na rzecz tak rozumianej polityki nadal będę działać" - podkreśliła Schmidt.

 

Posłanka wskazała również, że od początku zaangażowała się w prace klubu poselskiego, jako jego wiceprzewodnicząca oraz że wraz z grupą ekspertów przygotowała szereg ustaw, uczestniczyła w pro-obywatelskich demonstracjach i spotykała się z wyborcami Nowoczesnej w całym kraju. "To był wspaniały okres" - oświadczyła Schmidt.

 

Podziękowała również wszystkim współpracownikom i członkom struktur Nowoczesnej za "entuzjazm, wsparcie, poświęcenie i ogromne zaangażowanie"; zapewniła, że dalej będzie pracować dla swoich wyborców z Poznania.

 

Później w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie posłanka powiedziała, że jej odejście jest wyrazem sprzeciwu wobec "sekowania" w partii "wartościowych ludzi". "Nie godzę się też na sekowanie w partii wartościowych ludzi" - oświadczyła Schmidt. Dopytywana kogo ma na myśli, wymieniła nazwisko swoje oraz posłanki Scheuring-Wielgus, która w środę także zdecydowała się opuścić ugrupowanie.

 

Na pytanie jakie formy "sekowania" ma na myśli, odparła: "to można zobaczyć po aktywnościach z ostatniego czasu poszczególnych posłów". "To są też takie wewnętrzne sprawy zarządzania naszym klubem, z którymi się nie zgadzam" - dodała. Zastrzegł, że nie chce się publicznie wypowiadać o szczegółach.

 

Pytana, czy w ślady jej i Scheuring-Wielgus mogą iść kolejni posłowie Nowoczesnej, Schmidt powiedziała, że decyzje o opuszczeniu partii mogły "uruchomić kolejne działania". "Ale to na przestrzeni najbliższych dni państwo się dowiecie" - dodała.

 

Zapowiedziała, że do jesiennych wyborów samorządowych zamierza "aktywnie wspierać Koalicję Obywatelską", którą tworzą PO i Nowoczesna, a także poszczególnych jej kandydatów. "Doszłam jednak do takiego momentu, że jako poseł niezależny będę mogła bardziej aktywnie działać na rzecz opozycji" - oświadczyła Schmidt.

 

Scheuring-Wielgus, która również opuściła Nowoczesną, poinformowała, że dostała zakaz wypowiadania się na temat osób niepełnosprawnych w Sejmie i - jak stwierdziła - to w zasadzie była przekroczona czerwona linia. Wyjaśniła, że o zakazie wypowiadania się zdecydowało prezydium klubu, a o decyzji dowiedziała się "internetowo". Scheuring-Wielgus zaznaczyła, że na razie pozostanie posłem niezależnym.

 

Schmidt i Scheuring-Wielgus to partyjne stronniczki twórcy i byłego lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru.

 

Po odejściu Scheuring-Wielgus oraz Schmidt klub Nowoczesnej będzie liczył 23 posłów. W listopadzie ubiegłego roku na przewodniczącą Nowoczesnej została wybrana Katarzyna Lubnauer, która w wyborach pokonała Ryszarda Petru.

 

(PAP)