"Pilota prawie wyssało z samolotu". Chwile grozy na pokładzie chińskich linii lotniczych

Mimo, że wokół panował kompletny chaos pilot zachował zimną krew i zdołał awaryjnie wylądować maszyną ze 119 pasażerami na pokładzie.

 

Dramat rozegrał się w pobliżu miasta Czengdu w prowincji Syczuan. Airbus A319 wznosił się nad góry w drodze do stolicy Tybetu. W powietrzu był od zaledwie trzydziestu minut.

 

Pękło jedno z okien. W kokpicie wszystko fruwało, przestała działać większość sprzętu. Temperatura spadła do około minus czterdziestu stopni celsjusza. Drugi pilot niemal wypadł z samolotu. Jak stwierdził kapitan - widział go wyssanego w połowie na zewnątrz. Uratowały go zapięte pasy. Dzięki pomocy stewardess mężczyznę udało się wciągnąć do środka. Był w szoku. Miał poranioną kawałkami szyby twarz i uszkodzony nadgarstek.