Wezwaliście mnie, więc jestem - Lech Wałęsa spotkał się z protestującymi w Sejmie

W czasie wizyty b. prezydenta u protestujących w Sejmie opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych, jedna z uczestniczek protestu zwróciła się do Wałęsy z prośbą, żeby został z nimi. "Mamy wolny materac przygotowany, będzie pan naszym mediatorem" - dodała.
 
"Ja chcę zwyciężać z wami, a nie siedzieć. (...) Ja za chwilę muszę, na 18, być w Puławach, tam mam wielkie spotkanie. Nie mogę - tak jak wam nie mogłem odmówić, tak nie mogę do Puław dzisiaj odmówić" - odpowiedział Wałęsa.
 
Protestujący apelowali też do b. lidera Solidarności m.in., żeby napisał do górników, aby przekonać tę grupę do poparcia ich postulatów. "Być może z pana ust, jeśli pan to powie, może oni wtedy pochylą nad tym problemem i będzie ta solidarność, o którą tak bardzo prosimy" - mówiła jedna z protestujących.
 
B. prezydent przekonywał w odpowiedzi, żeby zastanowić się, czy nie ma innej grupy, która jest "jeszcze bardziej skuteczna, a niekoniecznie liczebna". "Ale my zapraszamy wszystkie grupy, które nas wesprą" - odpowiadali.
 
(PAP)