Szarpanina na sejmowym korytarzu - protestujący znów próbowali wywiesić transparent

Protestujące w Sejmie matki osób niepełnosprawnych po raz kolejny podjęły nieudaną próbę powieszenia na budynku parlamentu transparentu informującego o ich proteście.
 
Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych próbowała w czwartek po raz drugi wywiesić transparent w języku angielskim na zewnątrz budynku parlamentu. Protestujące kobiety stały przy otwartym oknie. W rękach trzymały transparent. Były otoczone przez Straż Marszałkowską oraz tłum reporterów.
 
W pewnym momencie udało się im wywiesić transparent. Sytuacja była bardzo napięta. Jednak z kobiet krzyczała do strażnika: "Niech pan wyjdzie z mojej kuchni" (na parapetach są poustawiane kubki, leżą ciastka, na podłodze stoją kartony i butelki z napojami).
 
Straż podjęła interwencję. Po trwającej kilka minut przepychance strażnicy zdjęli transparent. Po tym kobiety oskarżały ich o użycie siły. Jedna z kobiet pokazywała sińce na ręku. Miał być to dowód naruszenia nietykalności cielesnej.
 
Konflikt trwa. Strajkujące matki i dwoje ich niepełnosprawnych dzieci na wózkach wciąż stoją nieopodal okien. Poseł Mirosław Suchoń z Nowoczesnej zapowiedział, że będzie domagał się wyjaśnień dotyczących interwencji Straży Marszałkowskiej. Iwona Hartwich wyjaśniła, że celem wywieszenia transparentu w języku angielskim jest poinformowanie o proteście uczestników Zgromadzenia Parlamentarnego NATO, które rozpocznie się w piątek w gmachu Sejmu.
 
(PAP)