Potwór z Loch Ness wciąż poszukiwany. Pomogą badania DNA?

Nowoczesne testy DNA pomogą odnaleźć potwora z Loch Ness. Naukowiec z Nowej Zelandii profesor Neil Gemmell, choć sam nie wierzy w istnienie popularnego Nessie, chce sprawdzić, co tak naprawdę dzieje się w słynnym szkockim jeziorze.

 

Wierzy on, że wiele opowieści o tajemniczych istotach ma biologiczne podstawy, zaś ich rozwiązanie jest kwestią nauki. Profesor podda badaniom genetycznym zebrane fragmenty materiału biologicznego z wody i nabrzeża, w tym fragmenty roślin, skóry czy łuski. Jego zdaniem w jeziorze nie ma żadnego potwora, ale nie wyklucza, że woda kryje jakieś sekrety, które przez ludzi są błędnie interpretowane. Porównanie próbek DNA z jeziora z wzorcami z międzynarodowej bazy danych pozwoli odpowiedzieć na pytanie, czy w wodzie są jakiekolwiek ślady prastarego gada z epoki jurajskiej lub innych, nieodkrytych jeszcze stworzeń.

 

Potwór z Loch Ness to jeden z najstarszych mitów Szkocji. Od dziesięcioleci inspiruje pisarzy, dziennikarzy, a także naukowców. Podejmowane dotąd próby wyjaśnienia podwodnej tajemnicy nie przyniosły jednak odpowiedzi, czym są tajemnicze fale i inne ślady uchwycone na licznych zdjęciach, mimo że potwora szukały liczne ekspedycje naukowe.

 

Historia mitycznego potwora liczy już 1500 lat. Po raz pierwszy w rzece Ness miał go spotkać irlandzki misjonarz. Było to w 565 roku, jednak atrakcją turystyczną Nessie stał się dopiero w XX wieku.