Krowa-podróżniczka uniknie kary śmierci. O jej ocalenie walczył nawet Paul McCartney

Światowa krowa uniknie kary śmierci, a raczej uśpienia. Mowa o zwierzęciu z Bułgarii, które naruszyło unijne przepisy. Okazało się, że Penka przeszła przez granicę. Do domu sprowadzili ją dopiero serbscy wieśniacy.

 

Bułgarska Agencja do spraw Bezpieczeństwa Żywności nie miała litości. Uznała, że unijne przepisy jasno stwierdzają, że to pogwałcenie prawa o imporcie zwierząt. Przekroczyła bowiem granicę wspólnoty bez badań, bez dokumentów, czyli nielegalnie. A to oznacza, że krowę trzeba uśpić. Losem skazanej na śmierć zajęły się organizacje walczące o prawa zwierząt. W jej obronę włączył się sam Paul McCartney.

 

Kampanię podchwyciły media wytykając unijnym biurokratom absurdalność podobnych regulacji. Powstała nawet petycja do urzędników w Brukseli w obronie zwierzęcia, pod którą podpisały się tysiące osób. Po tym jak laboratoryjne analizy pokazały, że przebywająca obecnie w izolacji krowa jest całkowicie zdrowa, zapadła decyzja o ułaskawieniu krasuli.

 

Właściciel odetchnął z ulgą gdy tylko usłyszał, że w dobie kryzysu migracyjnego, jego podopieczna nie będzie musiała ponownie uciekać z kraju i starać się o azyl poza granicami wspólnoty.