Polska przegrała z Senegalem 1:2 w meczu piłkarskich mistrzostw świata

Grupa H: Polska - Senegal 1:2 (0:1).
 
Bramki: 0:1 Thiago Cionek (37-samobójcza), 0:2 Mbaye Niang (60), 1:2 Grzegorz Krychowiak (86-głową).
 
Żółta kartka - Polska: Grzegorz Krychowiak. Senegal: Salif Sane, Idrissa Gueye.
 
Sędzia: Nawaf Shukralla (Bahrajn). Widzów 44 190.
 
Polska: Wojciech Szczęsny - Łukasz Piszczek (83. Bartosz Bereszyński), Thiago Cionek, Michał Pazdan, Maciej Rybus - Jakub Błaszczykowski (46. Jan Bednarek), Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński, Kamil Grosicki - Arkadiusz Milik (73. Dawid Kownacki), Robert Lewandowski.
 
Senegal: Khadim Ndiaye - Moussa Wague, Salif Sane, Kalidou Koulibaly, Youssouf Sabaly - Ismaila Sarr, Alfred Ndiaye (87. Cheikhou Kouyate), Idrissa Gueye, Mbaye Niang (76. Moussa Konate) - Sadio Mane, Mame Biram Diouf (62. Cheikh Ndoye). 
 
******
 
Senegalscy piłkarze byli we wtorkowym meczu z Polakami podczas mistrzostw świata szybsi, bardziej zdecydowani i wygrali zasłużenie – uważa były reprezentant Polski Tomasz Wałdoch. „Jesteśmy +pod ścianą+, tak samo jak Niemcy po porażce z Meksykiem” – powiedział PAP.
 
Polacy w swoim pierwszym grupowym spotkaniu przegrali w Moskwie z Senegalem 1:2. W kolejnym pojedynku zmierzą się z Kolumbią, która we wtorek uległa Japonii też 1:2.
 
„Po losowaniu panował huraoptymizm, grupę wielu uznawało za łatwą. Przestrzegałem, że to nie mecz z Kolumbią – jak wielu twierdziło - ale właśnie pojedynek z Senegalem będzie dla nas najtrudniejszy” – dodał mieszkający w Niemczech Wałdoch.
 
Podkreślił, że źle wyglądała we wtorkowe popołudnie gra ofensywna biało-czerwonych, więcej oczekiwał od Roberta Lewandowskiego i Arkadiusza Milka.
 
„Nie mieliśmy wielu sytuacji bramkowych. Senegalczycy nie dali w sytuacjach +jeden na jeden+ rozwinąć skrzydeł żadnemu z naszych graczy. W pierwszej połowie aktywny był Kamil Grosicki, potem – przygasł” – zauważył były obrońca m.in. Górnika Zabrza.
 
Zwrócił uwagę na przypadek towarzyszący drugiej bramce dla Senegalczyków. „Grzegorz Krychowiak zapewne nieczysto uderzył piłkę, akurat w tym monecie sędzia pozwolił wbiec na boisko rywalowi zza linii bocznej, czego nie spodziewał się Jan Bednarek. To niezwykły zbieg okoliczności, ale na MŚ takie błędy drogo kosztują” – podsumował 74-krotny reprezentant Polski.
 
Komplementował grę Senegalczyków. „Byli szybsi w ataku i obronie, zdecydowani. Dobre wyszkolenie techniczne poparli taktyką i świetnym przygotowaniem fizycznym. I w efekcie wygrali zasłużenie” – ocenił Wałdoch. W jego opinii porażka Polaków z Senegalem nie jest taką niespodzianka, jak przegrana Niemców z Meksykiem 0:1.
 
„W Niemczech liczono na łatwe zwycięstwo. Po pierwszej kolejce jesteśmy w takiej samej sytuacji, +pod ścianą+. I teraz po prostu pozostałe dwa mecze trzeba wygrać, by zapewnić sobie awans” – powiedział były gracz VfL Bochum i Schalke 04 Gelsenkirchen.
 
Podkreślił, że mimo porażki na inaugurację MŚ nadal patrzy na turniej z optymizmem. „Jestem z chłopakami, z trenerem. Wierzę, że awansujemy do kolejnej fazy mistrzostw. Jakieś kalkulacje, roztrząsanie wyniku spotkania Japonii z Kolumbią, nie mają sensu” - stwierdził wicemistrz olimpijski z Barcelony (1992), który zakończył karierę reprezentacyjną po MŚ w Korei i Japonii (2002).
 
(PAP)
 
(PAP)