Zostawiła dziecko w rozgrzanym samochodzie, teraz usłyszała zarzuty. Grozi jej pięć lat więzienia

Zapomniała o dziecku - teraz odpowie przed sądem. Kobiecie, która w Rumi na Pomorzu zostawiła w stojącym na słońcu aucie dwuletniego syna, a następnie przesiadła się na pociąg do Trójmiasta grozi pięć lat więzienia. Chłopiec w zamkniętym i rozpalonym samochodzie był uwięziony przez trzy godziny.

 

Dziecko uratowała ekipa lokalnej telewizji, która na miejsce wezwała policję. Funkcjonariusze wybili w aucie szybę i uwolnili dwulatka. Chłopiec miał 38 stopni gorączki. Obecnie czuje się już dobrze.