107 śladów eksplozji w Smoleńsku? Zaskakujące doniesienia prawicowych mediów

Ja bardzo chętnie na wszelkie pytania odpowiem w swoim czasie. W ten sposób szef podkomisji smoleńskiej komentuje najnowsze ustalenia swoich ekspertów dotyczące tragedii sprzed ośmiu lat. "Gazeta Polska" poinformowała, że ślady substancji wybuchowych znaleziono na stu siedmiu elementach prezydenckiego Tupolewa. Najwięcej śladów eksplozji zespół Antoniego Macierewicza znalazł metalowych częściach foteli samolotu.

 

Sympatyzujące z PiS-em media donoszą, że ślady eksplozji to efekt badań sprzed sześciu lat przeprowadzonych Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji. Dowody miały zostać rozproszone po różnych aktach śledztwa smoleńskiego prowadzonego przez prokuraturę. W aktach, które odnalazła podkomisja smoleńska znalazły się informacje o tym, że w częściach samolotu znaleziono między innymi ślady trotylu.

 

W kwietniu podkomisja smoleńska opublikowała raport techniczny dotyczący katastrofy prezydenckiego Tupolewa. Z dokumentu wynika, że przyczyną tragedii były co najmniej dwie eksplozje.