Serbia - Brazylia 0:2. "Canarinhos" w 1/8 finału

Serbia - Brazylia 0:2. Canarinhos w 1/8 finału
PAP/EPA/MAHMOUD KHALED

Brazylia pokazała w meczu z Serbią to, do czego przyzwyczaiła kibiców - efektowną grę i świetne wyszkolenie techniczne. Nie uniknęła jednak błędów w obronie, które były jej bolączką we wcześniejszych spotkaniach. Serbowie, aby zapewnić sobie awans do 1/8 finału musieli w środę wygrać, co okazało się niewykonalne. Ustępowali rywalom pod każdym względem i chociaż "Canarinhos" nie zaimponowali skutecznością, to odnieśli pewne zwycięstwo. W 1/8 finału spotakją się z Meksykanami.

 

Początek spotkania to zacięta walka w środku pola i częste zmiany posiadania piłki. Żadnej z drużyn nie udawało się jednak stworzyć groźnej sytuacji podbramkowej. Impas ten przełamał Neymar, który w 25. minucie groźnie uderzył z ostrego kąta, jednak serbski bramkarz zdołał obronić. Pięć minut później strzał Gabriela Jesusa w ostatniej chwili zablokował obrońca rywali.

 

Jedyna bramka pierwszej połowy padła w 36. minucie. Po precyzyjnym dośrodkowaniu Philippe'a Coutinho w sytuacji sam na sam z Vladimirem Stojkovicem znalazł się były gracz ŁKS Łódź Paulinho i bez problemów pokonał serbskiego bramkarza.

 

Po zmianie stron pierwsi groźną sytuację stworzyli Brazylijczycy - w 57. minucie po kontrataku Neymar trafił w bramkarza. To wyraźnie otrzeźwiło Serbów, którzy zdecydowanie zaatakowali i zmusili Brazylijczyków do rozpaczliwej obrony. Najpierw w 61. minucie Aleksandar Mitrovic nieskutecznie główkował będąc w świetnej pozycji, a po chwili bliscy zdobycia bramki byli Sergej Milinkovic-Savic i ponownie Mitrovic.

 

Gdy wydawało się, że wyrównanie jest kwestią czasu, to Brazylijczycy podwyższyli na 2:0. W 68. minucie, po dośrodkowaniu Neymara z rzutu rożnego, Thiago Silva posłał piłkę głową do siatki.

 

To wyraźnie podcięło skrzydła Serbom, którzy stracili wiarę w uzyskanie korzystnego rezultatu. Do końca spotkania Brazylijczycy niepodzielnie panowali na boisku, ale nie dążyli za wszelką cenę do zmiany wyniku. Popisywali się technicznymi sztuczkami, a ich rywalom tylko od czasu do czasu udawało się przejąć piłkę. W 86. minucie Stojkovic popisał się jeszcze udaną interwencją w sytuacji sam na sam z Neymarem.

 

Grupa E: Serbia - Brazylia 0:2 (0:1).

 

Bramki: 0:1 Paulinho (36), 0:2 Thiago Silva (68-głową).

 

Żółta kartka - Serbia: Adem Ljajic, Nemanja Matic, Aleksandar Mitrovic.

 

Sędzia: Alireza Faghani (Iran). Widzów 44 190.

 

Serbia: Vladimir Stojkovic - Antonio Rukavina, Nikola Milenkovic, Milos Veljkovic, Aleksandar Kolarov - Dusan Tadic, Nemanja Matic, Adem Ljajic (75. Andrija Zivkovic), Sergej Milinkovic-Savic, Filip Kostic (82. Nemanja Radonjic) - Aleksandar Mitrovic (89. Luka Jovic).

 

Brazylia: Alisson - Fagner, Thiago Silva, Miranda, Marcelo (10. Filipe Luis) - Paulinho (66. Fernandinho), Casemiro, Philippe Coutinho (80. Renato Augusto) - Willian, Gabriel Jesus, Neymar.

 

(PAP)