Ustawa o IPN znowelizowana. "Polityka historyczna oparta na propagandzie partyjnej PiS poniosła klęskę"

Przeprowadzona w trybie pilnym rządowa nowelizacja ustawy o IPN uchyla przepisy mówiące o odpowiedzialności karnej za przypisywanie narodowi polskiemu lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne. Ustawą jeszcze w środę ma się zająć Senat.

 

Grupiński powiedział na środowej konferencji prasowej, że uchwalone na początku tego roku nowe regulacje w ustawie o IPN, które uchyla środowa nowela, miały być "filarem polityki historycznej Prawa i Sprawiedliwości". "Dzisiaj możemy w pewnym sensie z ulgą powiedzieć, że polityka historyczna oparta na propagandzie partyjnej PiS poniosła klęskę" - ocenił polityk Platformy.

 

Wyraził przy tym pogląd, że pomimo uchwalonych zmian, nasz kraj - na skutek ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - skompromitował się na arenie międzynarodowej. "Miesiące strat dyplomatycznych i wizerunkowych będą bardzo, bardzo trudne do odrobienia" - dodał Grupiński.

 

Za "skandaliczny i niedopuszczalny" polityk uznał tryb pracy nad zmianami w ustawie o IPN. Rządowy projekt w środę wpłynął do Sejmu; prace nad nim rozpoczęły się po godz. 9 i trwały niecałe trzy godziny.

 

Szczerba powiedział, że Prawo i Sprawiedliwość wycofało się w środę z "haniebnej ustawy Patryka Jakiego". "Ta destrukcja relacji polsko-żydowskich, które z trudem były budowane przez trzy dekady przez takich ludzi jak Władysław Bartoszewski, Jan Karski - fantastycznych polskich patriotów, którzy w te relacje polsko-żydowskie włożyli mnóstwo pracy - to wszystko w ciągu tych pięciu miesięcy zostało zaprzepaszczone" - podkreślił poseł PO.

 

Jego zdaniem premier Mateusz Morawiecki powinien za to wszystko przeprosić. "Powinien powiedzieć słowo +przepraszam+ polskiemu społeczeństwu, któremu wyrządzono takie straty. Powinien powiedzieć słowo +przepraszam+ także tym wszystkim, którzy ucierpieli w wyniku tej antysemickiej nagonki, którą wywołano tą ustawą" - powiedział Szczerba.

 

Rządowa nowelizacja ustawy o IPN - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary - jest rozpatrywana w trybie pilnym.

 

Zakłada uchylenie w całości m.in. art. 55a uchwalonej w styczniu przez Sejm noweli o IPN; przepis ten stanowi, że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.

 

Zgodnie z art. 55a taka sama kara grzywny lub więzienia grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

 

Nowela uchyla także art. 55b ustawy o IPN, który głosi, że przepisy karne mają się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca - "niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu".

 

(PAP)