Francja: Rada ds. RTV upomina rosyjską RT ws. relacji o wojnie w Syrii

Francja: Rada ds. RTV upomina rosyjską RT ws. relacji o wojnie w Syrii
fot.PAP/EPA
Analizując materiał wyemitowany przez francuskojęzyczną RT (dawniej Russia Today) 13 kwietnia, który "kwestionował, by w syryjskim regionie Guty Wschodniej doszło do ataków z użyciem broni chemicznej", regulator francuskiego rynku mediów audiowizualnych zauważył, że wyemitowane "ustne tłumaczenie słów syryjskiego świadka było całkowicie niespójne z tym, co rzeczywiście mówił on na antenie".
 
Tak CSA uzasadnia swoje upomnienie, które może doprowadzić do ewentualnego nałożenia kar na RT. Rada podkreśliła ponadto, że w wyemitowanym przez rosyjską telewizję fragmencie wypowiedzi innego świadka w tłumaczeniu podano, że jego zdaniem nakaz mieszkańcom Guty Wschodniej, by symulowali efekty działania broni chemicznej, wydało syryjskie ugrupowanie rebelianckie Dżaisz al-Islam; w rzeczywistości świadek ten - zauważa CSA - nie mówił o żadnej konkretnej organizacji.
 
Jednocześnie cały wyemitowany przez francuskojęzyczną RT 13 kwietnia materiał na temat sytuacji w Syrii "wykazuje w swej analizie, dotyczącej tak delikatnego tematu, brak równowagi między zaprezentowanymi punktami widzenia" - oceniła CSA.
 
Przed uruchomieniem francuskiego kanału RT Rada informowała, że będzie "stale" monitorowała programy tego nadawcy i "w razie nieprawidłowości będzie niezwłocznie reagowała".
 
Uznawana m.in. przez Waszyngton za prokremlowski kanał propagandowy telewizja RT podpisała w 2015 roku z CSA umowę, która nakłada na nią obowiązek "rzetelności informacyjnej".
 
Z kolei wobec RT w Wielkiej Brytanii regulator tamtejszego rynku medialnego Ofcom wydał liczne ostrzeżenia oraz zagroził stacji karami; upomnienia dotyczyły głównie materiałów na temat konfliktów w Syrii i na Ukrainie.
 
W maju 2017 roku prezydent Francji Emmanuel Macron oskarżył RT oraz rosyjski portal Sputnik, że w czasie kampanii wyborczej we Francji przekazywały fałszywe wiadomości na jego temat. Nazwał te media "organami wpływu i kłamliwej propagandy". 
 
(PAP)