Młodzi piłkarze z Tajlandii wciąż uwięzieni w zalanej jaskini. Na pomoc ruszyli Amerykanie i Brytyjczycy

Do akcji poszukiwania dwunastu chłopców i ich trenera piłki nożnej dołączyli żołnierze ze Stanów Zjednoczonych i ratownicy z Wielkiej Brytanii. Piłkarska drużyna od pięciu dni jest uwięziona w jaskini w Tajlandii, która bez przerwy jest zalewana przez padające niemal bez przerwy deszcze.

 

Dzieci w wieku od 11 do 16 lat i ich 25-letni trener zaginęli w pobliżu kompleksu jaskiń w północnej części kraju. Ciągnie się on przez kilka kilometrów. Przejścia są wąskie, a w porze deszczowej zalewa je woda.

 

Władze wyrażają jednak nadzieję, że zaginiona grupa znalazła suche, wyżej położone miejsce wewnątrz jaskini i czeka tam na ratunek.

 

Na miejscu pracuje ponad sześciuset ratowników - w tym brytyjscy nurkowie zaprawieni w pracy w jaskiniach. Ich akcję komplikuje wciąż podnoszący się poziom wody, który utrudnia przemieszczanie się wąskimi korytarzami.

 

Pomimo deszczu część rodziców zaginionych dzieci nocuje w namiotach w pobliżu wejścia do jaskini, gdzie chłopcy pozostawili swoje rowery, plecaki i buty. Wciąż mają nadzieję, że ich dzieci wrócą do domów.