Katastrofa śmigłowca koło Opola. Dwie osoby nie żyją, trzecia walczy o życie

Do wypadku doszło po godzinie 9 we wsi Domecko. Według relacji mieszkańców, na chwilę przed upadkiem śmigłowiec krążył nad zabudowaniami. Ostatecznie spadł na pole, kilkadziesiąt metrów od drogi i domów. Dwóch mężczyzn, którzy byli w śmigłowcu, zginęło na miejscu. Trzeciego po reanimacji przewieziono do szpitala. Jego stan jest stabilny.

 

Jak poinformował prokurator Bar, zidentyfikowano tożsamość dwóch lecących śmigłowcem mężczyzn. 57-letni mieszkaniec powiatu lublinieckiego zginął w katastrofie. Drugą osobą jest 21-letni mieszkaniec powiatu lublinieckiego. Tożsamości trzeciego mężczyzny na razie nie udało się ustalić. Wiadomo już, że prywatny śmigłowiec Robinson R 44 wykonywał lot z Koszęcina do Ziębic.

 

Na miejscu ciągle pracują śledczy z policji i prokuratury. Przyczyny katastrofy ustalać będą także eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Jak poinformowano PAP w PKBWL, wstępny raport komisji powinien być opublikowany do 30 dni od zdarzenia.

 

(PAP)