Szczerba: publikując dane policjanta działałem w interesie społecznym

Szczerba umieścił w sobotę na Twitterze zdjęcie i dane st. asp. Roberta Sawery, gdy ten podejmował interwencję wobec jednego z protestujących przed Sejmem. Szef MSWiA Joachim Brudziński nazwał ten wpis "bulwersującym i skrajnie nieodpowiedzialnym" i zlecił Departamentowi Prawnemu MSWiA przeanalizowanie sprawy pod kątem prawnym.

 

W środę, w związku z wpisem posła, do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęło zawiadomienie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa. Wcześniej, zawiadomienia złożyli też policjant i KGP. St. asp. Sawera zawiadomienie do prokuratury złożył w poniedziałek. Dotyczy ono zniesławienia, gróźb karalnych, a także publicznego nawoływania do popełnienia przestępstwa określonego w art. 107 ust 1 Ustawy o ochronie danych osobowych.

 

Także w poniedziałek do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęło zawiadomienie pierwszego zastępcy komendanta głównego policji, dotyczące serii wpisów, jakie pojawiły się na portalach społecznościowych i w komunikatorach internetowych. Także w tym przypadku chodzi o groźby karalne pod adresem Sawery i jego rodziny. KGP dołączyło do zawiadomienia wpisy, które "noszą znamiona przestępstw wskazanych w zawiadomieniu".

 

"Działałem w interesie społecznym, zawsze stoję po stronie obywateli, po stronie słabszych" - tak Szczerba komentował złożenie zawiadomienia przez MSWiA w rozmowie z PAP. "Policjant jest funkcjonariuszem publicznym, jego stopień policyjny, imię, nazwisko, to nie są dane chronione, tak, jak twierdzi minister Brudziński. Mamy w tej sprawie odmienne zdanie" - dodał poseł.

 

"Zawsze będę upubliczniał sytuacje, w których policjanci mogą nadużywać prawa, zawsze będę apelował o to, żeby każdy policjant miał imiennik identyfikujący jego dane. Na tym polega jawność działania władz" - zapowiedział poseł PO.

 

Szczerba odciął się od komentarzy internautów zawierających groźby karalne, które znalazły się pod jego wpisem. "Niech prokuratura i policja ścigają wszystkie groźby karalne, one nie pochodziły ode mnie, nie jestem za nie odpowiedzialny" - oświadczył.

 

"Mam wrażenie, że to wpis policji na Twitterze spowodował również falę hejtu wobec mojej osoby, w tym groźby karalne, o których w stosownym czasie poinformuję odpowiednie organy" - zapowiedział. Chodzi o apel policji opublikowany na Twitterze w niedzielę. Polska Policja napisała wtedy: "Szanowny Panie Pośle. Apelujemy o rozsądek i opamiętanie się. Naraża Pan życie policjanta i Jego rodziny. Takie wpisy mogą doprowadzić do tragedii. Za Pana wpisem pojawiły się osoby nawołujące do przemocy wobec rodziny i najbliższych policjantów".

 

W piątek 20 lipca w związku ze zgromadzeniem pod Sejmem zatrzymano kilku protestujących; do aresztu policyjnego trafiło czterech zatrzymanych; podczas działań rannych zostało dwóch policjantów. Demonstracja przeciw zmianom w sądownictwie zorganizowana została m.in. przez Obywateli RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet i Komitet Obrony Demokracji.

 

W piątek Sejm uchwalił przygotowaną przez PiS nowelizację ustaw m.in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Chodzi m.in. o zmiany procedur wyboru I prezesa SN i obsadę stanowisk w tym sądzie. "Za" głosował klub PiS, "przeciw" był klub Kukiz'15, zaś kluby PO, Nowoczesnej i PSL-UED nie wzięły udziału w głosowaniu. W nocy z wtorku na środę ustawy poparł Senat (60 głosów "za", 30 "przeciw", 1 senator wstrzymał się od głosu).

 

(PAP)