Premier kłamie w żywe oczy? Twierdzi, że za rządów PO i PSL nie wybudowano żadnych dróg

Za tydzień rząd przyjmie projekt powołujący Fundusz Dróg Samorządowych - zapowiedział w poniedziałek szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Wyjaśnił, że projekt zakłada 5 mld zł na drogi lokalne "na start" i co najmniej 4 mld zł w każdym kolejnym roku.
 
W sobotę podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina (woj. lubuskie) premier Mateusz Morawiecki zarzucił swym poprzednikom, koalicji PO-PSL, że wbrew deklaracjom liderów tych partii, w czasie jej rządów, nie budowano dróg i mostów. "Żeby nie być gołosłownym powiem tak - nasi poprzednicy (...) przez osiem lat wydali 5 mld zł na drogi lokalne. To jest tyle, ile my wydajemy w ciągu jednego do półtora roku, porównajcie sobie" - mówił premier, nawiązując do zapowiadanego uruchomienia Funduszu Dróg Lokalnych.
 
Sasin w poniedziałek w Radiu Zet zaznaczył, że rząd PiS mówi o "skali" - "podsumowujemy osiem lat rządów PO-PSL i patrzymy, że w tym czasie oni wydali na drogi lokalne nieco ponad 5 mld zł". "My wydajemy w ciągu tylko jednego roku, który jeszcze się nie zakończył, 1 mld 300 mln zł, a w grudniu 5 mld wyłożymy na stół na drogi lokalne na najbliższe lata" - dodał.
 
Minister zapowiedział, że za tydzień Rada Ministrów przyjmie projekt powołujący Fundusz Dróg Samorządowych, który zakłada "5 mld zł na start", a w każdym kolejnym roku co najmniej 4 mld zł. "My potrzebujemy przełomu, a nie takich drobnych, rzucanych, żeby załatać jedną czy drugą dziurę w drodze" - przekonywał.
 
Pytany o źródło pieniędzy na ten cel Sasin podkreślił, że będzie to "wielki montaż finansowy". Jak zaznaczył, środki będą pochodziły wprost z budżetu państwa, a także m.in. z podatków od Lasów Państwowych. Jak wyjaśnił, chodzi o podatek obrotowy od sprzedaży drewna. "Te podatki już są, tylko będą przekierowane" - dodał.
 
Inne źródło finansowania, które wskazał minister, to budżet Ministerstwa Obrony Narodowej. "Mówimy również o remontach dróg ważnych z punktu widzenia militarnego" - zaznaczył.
 
Lider PO Grzegorz Schetyna, odnosząc się w niedzielę do wypowiedzi premiera nt. braku inwestycji w infrastrukturę lokalną za rządów PO-PSL nie wykluczył podjęcia kroków prawnych w tej sprawie. Słowa szefa rządu nazwał "kampanią kłamstw". "Kłamią rano, po południu i wieczorem" - mówił szef PO.
 
"Tonący brzytwy się chwyta" - powiedział Sasin komentując słowa Schetyny. "On nie mając dzisiaj kontrpropozycji dla tego, co proponujemy jako PiS, grozi nam pozwami" - mówił.
 
Jego zdaniem PiS ma prawo się spierać ze Schetyną, kto skuteczniej realizuje program rozwoju Polski. Według Sasina PiS robi to lepiej. "Jesteśmy w stanie to udowodnić; Grzegorz Schetyna chce iść do sądu - proszę bardzo" - powiedział szef Komitetu. 
 
(PAP)