Juncker chce zakończenia prac nad reformą europejskiego prawa azylowego do końca roku

Sprawa była omawiana we wtorek na posiedzeniu Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. UE od kilku lat nie może uporać się ze zmianą w rozporządzeniu dublińskim przez brak zgody stolic w sprawie przymusowej relokacji uchodźców. Dotychczasowe próby wypracowania kompromisu kończyły się fiaskiem. Sprawująca obecnie prezydencję Austria kładzie nacisk na lepszą ochronę granic.
 
Komisji Europejskiej takie podejście nie satysfakcjonuje. "Chciałbym przypomnieć tym wszystkim, którzy chcą lepszej ochrony granic, że dość chwiejnym krokiem zmierzają w kierunku realizacji tej integralnej propozycji, którą w tym obszarze przedstawiła Komisja" - mówił w PE Juncker.
 
Jego słowa to krytyka wybierania tylko niektórych elementów koncepcji KE, np. wzmocnienia unijnej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex), i jednoczesnego odrzucania innych, takich jak rozdzielnik uchodźców.
 
"Chciałbym, aby do końca roku udało się zreformować system dubliński. Te reformy są niezwykle pilne. W ten sposób moglibyśmy w pełni chronić granice zewnętrzne" - ocenił Juncker.
 
Jego pierwszy zastępca Frans Timmermans tłumaczył, że potrzebne jest całościowe podejście do problemu migracji. "Dlaczego? To proste: albo wewnętrznie uda nam się znaleźć odpowiedź i rozwiązanie, które zapewni, że żaden kraj nie będzie pozostawiony sam sobie tylko dlatego, że akurat geograficznie jest tak położony, że jest blisko szlaków migracyjnych, albo skażemy się na przywrócenie granic wewnętrznych" - przekonywał holenderski polityk w europarlamencie.
 
Jak argumentował, z tego powodu KE uważa, że należy dokonać zmian w umowie z Dublina, by odzwierciedliły one nową sytuację w Europie, a także odpowiadały na ewentualne przyszłe kryzysy. Pytał retorycznie, co by było z Grecją czy Włochami, gdyby UE zamknęła w szczycie kryzysu migracyjnego w 2015 r. swoje granice z tymi państwami. "To byłaby ogromna ludzka tragedia" - oświadczył Timmermans.
 
Szef Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów (S&D) w Parlamencie Europejskim Udo Bullmann ubolewał, że w UE wciąż nie widać solidarności. "Rada nie przedstawiła żadnych rozwiązań (...). Mieliśmy trudne lato, ludzie znowu zaczęli ginąć na Morzu śródziemnym. Nawet misje unijne były zagrożone, ponieważ pozamykano porty. Gdzie jest na to reakcja? Gdzie jest polityka wypracowania nowej solidarności, nowych rozwiązań?" - pytał.
 
O to, kiedy państwa członkowskie wypracują stanowisko w sprawie reformy rozporządzenia dublińskiego, pytał również lider liberałów w PE Guy Verhofstadt. "Źródłem większości nastrojów rasistowskich i populizmu jest to, że nie działa system dubliński" - ocenił.
 
Jego zdaniem PE powinien również debatować w najbliższym czasie o wartościach. Zarzucił przy tym polskim władzom nadużywanie Systemu Informacyjnego Schengen (SIS) w kontekście sprawy deportowanej z UE szefowej Fundacji Otwarty Dialog Ludmiły Kozłowskiej. "(Jarosław) Kaczyński wykorzystuje system Schengen, żeby uciszać obrońców demokracji. Podobnie robi pan (Viktor) Orban (premier Węgier - PAP). On też wykorzystuje wszystkie instrumenty, by walczyć z demokracją" - ocenił Verhofstadt.
 
Choć w europarlamencie wielu nadal domaga się głośno solidarnych rozwiązań w polityce migracyjnej, w obliczu utrzymującego się od dawna impasu część polityków zdaje się odstępować od tego tematu, np. szef największej frakcji w PE, Europejskiej Partii Ludowej (EPL), Manfred Weber, w swoim przemówieniu poświęcił tej sprawie bardzo mało miejsca. "Europa dalej musi być kontynentem, który jest w stanie pomagać ludziom w potrzebie. Potrzebne są programy przesiedlania" - podkreślił europoseł.
 
Reprezentująca prezydencję w Radzie UE minister ds. rodziny i młodzieży Austrii Juliane Bogner-Strauss zauważyła, że głównym elementem blokującym porozumienie między państwami członkowskimi jest obowiązkowy system relokacji uchodźców.
 
Jak podkreśliła, prezydencja, a szczególnie kanclerz Austrii Sebastian Kurz, nawiązała dwustronne rozmowy w tej sprawie latem tego roku. Sprawa ma być omawiana ponownie podczas październikowego spotkania unijnych ministrów spraw wewnętrznych. Bogner-Strauss zapowiedziała prezentację wysiłków prezydencji w tej kwestii na szczycie UE w drugiej połowie miesiąca.
 
(PAP)