Pistolet przy głowie Arkadiusza Milika. Polski napastnik obrabowany pod Neapolem

Polski piłkarz został okradziony. Bandyci przystawili Arkadiuszowi Milikowi pistolet do głowy. Do napaści doszło w nocy pod Neapolem, na drodze do miejscowości, w której mieszka zawodnik. Polak jechał samochodem. Nagle drogę zajechał mu motocykl. Zgodnie z relacjami - jeden z napastników groził mu bronią i zmusił do oddania zegarka marki Rolex - wartego około trzydziestu tysięcy złotych. Po zgarnięciu łupu, rabusie uciekli w stronę miejscowości Licoli. Piłkarz zadzwonił na policję zaraz po tym jak napastnicy odjechali. Nic mu się nie stało.

 

Neapol to bardzo niebezpieczne miasto, a piłkarze lokalnego klubu wcale nie mają taryfy ulgowej. Dwukrotnie przekonał się o tym gwiazdor drużyny - Marek Hamsik. Dziesięć lat temu bandyci wybili szybę w jego samochodzie i zabrali zegarek oraz klucze do domu. Pięć lat później w podobny sposób stracił zegarek i inne cenne rzeczy.