Wypadek prezydenckiej kolumny w Oświęcimiu. Samochód potrącił 10-letnie dziecko

Dziecko trafiło do oświęcimskiego szpitala. Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP, ma niegroźne stłuczenia nogi i otarcia.

 

Samochód, który potrącił dziecko, jechał w kolumnie prezydenta RP.

 

Dziecko, które "wbiegło na samochód" policyjny eskortujący prezydencką kolumnę zostało odwiezione do szpitala, gdzie przebywa na obserwacji; chłopiec nie odniósł obrażeń - powiedział PAP rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. Podkreślił, że reakcja członków prezydenckiej kolumny była "natychmiastowa".

 

"Kolumna prezydenta jechała, zatrzymaliśmy się na pasach, przez pasy przebiegło jedno dziecko, drugie zostało przed przejściem dla pieszych. W momencie, kiedy wóz policyjny z kolumny - podkreślam wóz policyjny z kolumny - delikatnie ruszył, to drugie dziecko wbiegło na ten samochód" - relacjonował Spychalski. Prezydencka kolumna jechała na spotkanie z mieszkańcami Oświęcimia.

 

"Widzieliśmy to na własne oczy. Pan prezydent od razu zarządził zatrzymanie się kolumny, wybiegł do tego dziecka. Zaraz poprosiliśmy karetkę, która poruszała się też w kolumnie o to, by zajęła się dzieckiem. Spotkaliśmy się z rodzicami. Dziecko zostało przewiezione do szpitala, gdzie ja również tam pojechałem" - mówił rzecznik prezydenta. Zaznaczył, że "reakcja była natychmiastowa, błyskawiczna".

 

Jak dodał, obecnie jest w stałym kontakcie z rodzicami chłopca, który nadal przebywa w szpitalu na obserwacji. Podkreślił, że kontakt dziecka z samochodem był "bardzo delikatny", a dziecko nie odniosło widocznych obrażeń.

 

(PAP)