Kubica wróci do Formuły 1? "Bez urazy, jedziemy dalej" - stwierdził rajdowiec po rozmowie z premierem

Najlepszą odpowiedzią na wyrazy oburzenia słowami Mateusza Morawieckiego o Robercie Kubicy są słowa samego Kubicy, który nie żywi urazy - powiedziała we wtorek rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Odniosła się w ten sposób do wcześniejszej wypowiedzi byłych sportowców związanych z PO.
 
Byli sportowcy - mistrzowie olimpijscy Adam Korol i Szymon Ziółkowski oraz były reprezentant Polski w piłce nożnej Dariusz Dziekanowski - wyrazili oburzenie ujawnionymi w poniedziałek słowami premiera Mateusza Morawieckiego nt. Roberta Kubicy. Zażądali, by szef rządu przeprosił za swoją wypowiedź, że wypadek kierowcy jest korzystny z punktu widzenia banku i wydatków sponsorskich.
 
"Najlepsza odpowiedź jest samego Roberta Kubicy, który po rozmowie z Mateuszem Morawieckim (...) powiedział: bez urazy, jedziemy dalej" - skomentowała Mazurek. Wyraziła przekonanie, że w trakcie rozmowy o rozwoju motoryzacji została również poruszona kwestia podsłuchanej rozmowy z udziałem Morawieckiego.
 
W poniedziałek Onet.pl opublikował treść dotychczas nieznanego fragmentu nagrania w 2013 r. podsłuchanej rozmowy Morawieckiego, wówczas prezesa BZ WBK, który - jak napisał portal - "dramatyczny wypadek Kubicy" uznał za zdarzenie "pozytywne z punktu widzenia swojego banku". Gdyby bowiem – jak tłumaczy Onet - do wypadku nie doszło, bank prawdopodobnie musiałby zostać sponsorem polskiego kierowcy. "Na szczęście złamał rękę, raz, drugi (…). Ja nie chcę, k...a, co roku pięć dych płacić" – zacytował portal słowa obecnego premiera.
 
Ujawnione w poniedziałek wypowiedzi szefa rządu oburzyły trzech związanych z PO byłych sportowców: byłego ministra sportu i byłego mistrza olimpijskiego i mistrza świata w wioślarstwie Adama Korola, lekkoatletę, również byłego mistrza świata i mistrza olimpijskiego (obecnie posła PO) Szymona Ziółkowskiego oraz byłego piłkarza i reprezentanta Polski, dziś radnego sejmiku Mazowsza i kandydata na radnego m. st. Warszawy, Dariusza Dziekanowskiego. Wiceprzewodniczący sejmowej komisji kultury fizycznej, sportu i turystyki Jakub Rutnicki (PO) ocenił słowa szefa rządu jako "haniebne".
 
Robert Kubica to pierwszy w historii Polak, który startował w wyścigach Formuły 1. W lutym 2011 na - niezwiązanym z F1 - rajdzie Ronde di Andora uległ ciężkiemu wypadkowi, w którym doznał wielomiejscowych złamań prawej ręki i nogi oraz uszkodzenia kości dłoni. Obecnie jest kierowcą rezerwowym zespołu Williams w F1.
 
W poniedziałek Morawiecki spotkał się z Kubicą. Według rzeczniczki rządu Joanny Kopcińskiej rozmowa dotyczyła rozwoju sportów motorowych w Polsce oraz perspektyw startów Polaków w najważniejszych imprezach sportowych.
 
Sam Kubica zamieścił na swym profilu na Instagramie zdjęcie ze spotkania. "Wizyta u Premiera. Polska zawsze wspiera swoich. I nam jeszcze doszedł jeden temacik do dzisiejszej agendy. No hard feelings i jedziemy dalej!" - napisał sportowiec.
 
(PAP)