"Afera Bankowa" pogrąży Zjednoczoną Prawicę. Dymisja szefa Komisji Nadzoru Finansowego

Szef Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski w drodze z Singapuru podał się do dymisji. To efekt publikacji "Gazety Wyborczej", która dowodzi, że miał oferować przychylność miliarderowi Leszkowi Czarneckiemu za czterdzieści milionów złotych.

 

Czarnecki to większościowy właściciel Getin Banku, którego wartość od dwóch lat spada. Bankier spotkał się więc z Chrzanowskim i nagrał szefa KNF. Ten miał bowiem obiecać przychylność komisji wobec banku zamian za zatrudnienie prawnika. Jego wynagrodzenie Chrzanowski miał wycenić na jeden procent wartości banku. Pełnomocnik właściciela banku Roman Giertych podaje konkretną sumę.

 

Choć Chrzanowski miał złożyć propozycję Czarneckiemu pod koniec marca, to dopiero siódmego listopada bankier zawiadomił prokuraturę. Komisja Nadzoru Finansowego twierdzi, że zarzuty właściciela Getin Banku są nieprawdziwe.

 

Były już szef KNF nie chciał od razu podać się do dymisji. Wracał z Singapuru, aby w środę udzielić wyjaśnień premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Z kolei politycy PiS-u wskazywali na błędy autorów artykułu prasowego.

 

Tymczasem reprezentujący go mecenas Giertych złożył kolejne zawiadomienie do prokuratury. Dotyczy doradcy prezydenta i prezesa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego Zdzisława Sokala. Miał on lobbować w KNF na rzecz doprowadzenia Getin Banku do upadłości i odkupienia go za symboliczną złotówkę przez inny bank. Giertych przypomina, że sejmowa Komisja Finansów Publicznych przyjęła już projekt zmian w przepisach, który dopuści przejmowanie banków decyzją administracyjną KNF.  

 

Afera bankowa czy jak niektórzy mówią nowa afera Rywina może być przez wiele miesięcy paliwem dla opozycji. Dotyczy bowiem wielkich pieniędzy i osób związanych z premierem i prezydentem.