Zieloni piraci. Aktywiści Greenpeace'u wdarli się na pokład tankowca

Sześciu aktywistów wdarło się na hiszpańskich wodach na pokład tankowca. Zrobili to z powodu ładunku, który przewozi statek. Chodzi o olej palmowy jednej z singapurskich firm. To największy producent tego surowca na świecie. Śledztwo Greenpeace wykazało,, że firma zrównała z ziemią 70 tysięcy hektarów lasów deszczowych. Wszystko po to, by założyć tam plantacje oleju palmowego. 25 hektarów było naturalnym siedliskiem orangutanów.

 

Aktywiści protestowali również między innymi przed siedzibą firmy produkującej popularne słodkości. Postawili prawie dwumetrową replikę znanych ciasteczek w środku których widzimy ptaka uciekającego przed koparką.