Warszawa: kompromis między protestującymi podwykonawcami a firmą Astaldi

"Po 14 przywrócony został ruch pociągów pomiędzy Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim, Krakowem i Łodzią. Możliwe jest kursowanie pociągów przez miejscowość Parzniew. Duże zmiany w rozkładzie spowodowane zablokowaniem przejazdu kolejowo-drogowego będą odczuwalne do końca dnia" - jak podaje PKP Polskie Linie Kolejowe.

 

"Na stacjach i przystankach podawane są bieżące informacje, w pociągach informacji udzielają drużyny konduktorskie" - czytamy w komunikacie.

 

Jak poinformowała Katarzyna Łukasik z Kolei Mazowieckich, "na wniosek przewoźników przejazd kolejowy (w Parzniewie - PAP) zostanie zamknięty, wyłączony z ruchu i zablokowany pojazdami SOK na zewnątrz rogatek". "Nadal obowiązuje ustalone honorowanie biletów" - zaznaczyła.

 

Blokada przejazdu była wynikiem protestu podwykonawców firmy Astaldi, zaczęła się o godz. 11. Protestującym chodziło o wypłatę pieniędzy za pracę wykonaną na zlecenie firmy Astaldi. Zarzucają PKP PLK, że mimo zapewnień, że spółka ureguluje zobowiązania włoskiej firmy, to oni nadal nie dostali wszystkich zaległych pieniędzy.

 

Astaldi pod koniec września przysłała do PKP PLK informację, że umowy dotyczące modernizacji linii Dęblin – Lublin i linii Poznań – Leszno wygasły. Resort infrastruktury wezwał włoską firmę do wznowienia prac, ale wykonawca nie powrócił na place budów. Dlatego PKP PLK 2 października wezwały Astaldi wraz z konsorcjantami do podjęcia prac na kontraktach, tj. linii kolejowej nr 7 na odcinku Dęblin – Lublin i linii Poznań – Wrocław. W związku z tym, że włoska firma nie podjęła prac na obu liniach, PLK 5 października złożyły oświadczenia o odstąpieniu od obu umów z winy konsorcjantów.

 

Astaldi jest zaangażowane w Polsce także w budowę dróg i warszawskiego metra (jest samodzielnym wykonawcą rozbudowy II linii metra na Pradze-Północ i Targówku o stacje Szwedzka, Targówek i Trocka).

 

(PAP)