Kosiniak-Kamysz: Nowoczesna musi jasno powiedzieć jaki jest stan partii

Kosiniak-Kamysz: Nowoczesna musi jasno powiedzieć jaki jest stan partii

W środę klub parlamentarny PO zmienił nazwę na Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska. Do klubu dołączyło osiem osób: siedmioro dotychczasowych posłów Nowoczesnej, w tym szefowa klubu Kamila Gasiuk-Pihowicz, a także Piotr Misiło, który został w ostatni piątek wyrzucony z Nowoczesnej. Oznacza to, że klub Nowoczesnej w Sejmie przestał istnieć i stał się kołem. Ze względu na to, że Nowoczesna przestała być klubem, nie wiadomo było, czy obecna wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak, która reprezentowała Nowoczesną w Prezydium Sejmu, pozostanie na swoim stanowisku.

 

Kosiniak-Kamysz powiedział w sobotę Radiu Zet, że PSL "na pewno będzie bronić pani marszałek Dolniak". "Bo już się pojawiły sugestie - Nowoczesna nie ma klubu, PSL nie ma wicemarszałka, to może by wskoczyć na to miejsce" - zaznaczył szef PSL. Podkreślił, że jego klub (PSL-UD) nie będzie "żerował na nieszczęściu czyimś". "Nie jesteśmy sępami" - dodał.

 

W piątek w TOK FM wicemarszałek Izby Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) poinformowała, że w czwartek odbyło się posiedzenie Prezydium Sejmu i że Barbara Dolniak pozostaje wicemarszałkiem Sejmu.

 

Prezes PSL pytany, czy jego klub "odda" Nowoczesnej posła Jacka Protasiewicza (żeby Nowoczesna mogła być klubem), odpowiedział: "nie sprowadzajmy tego do takiej tylko i wyłącznie dyskusji o utrzymaniu klubu, bo ona jest dużo szersza".

 

Polityk zwrócił uwagę, że Nowoczesna ma w sobotę Radę Krajową. W jego ocenie "musi ona jasno i wyraźnie powiedzieć, jaki jest stan funkcjonowania partii". Jak mówił, "w Sejmie się pogorszyło, ale jest jeszcze cała formacja polityczna w kraju". Zdaniem Kosiniaka-Kamysza jest potrzebny taki "jasny sygnał", że Nowoczesna chce zachować podmiotowość, chce być partnerem w rozmowach oraz chce jednoczenia się różnych formacji proeuropejskich.

 

Podkreślił, że stawianie warunków, kiedy ktoś jest w trudnej sytuacji jest "nie w porządku". "Nie będziemy stawiać warunków, to nie chodzi o stawianie warunków, to chodzi o to, żeby znaleźć rozwiązanie, żeby siła opozycji w Sejmie była większa" - wskazał szef PSL.

 

Dodał, że "najpierw Nowoczesna się musi ogarnąć". "Muszą dać sygnał, że są i chcą być podmiotem w polityce, chcą mieć swoją tożsamość, chcą być sprawną partią; a później jest kolejne posiedzenie w najbliższym czasie, naprawdę się spotkamy" - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

 

Na pytanie, kiedy spotka się z przewodniczącą Nowoczesnej Katarzyną Lubnauer odpowiedział, że w przyszłym tygodniu jest posiedzenie Sejmu. Zaznaczył, że nigdy nie miał problemu, żeby się spotykać z Lubnauer czy z innymi przedstawicielami opozycji.

 

Kosiniak-Kamysz pytany, co zrobi w sytuacji, kiedy Lubnauer poprosi go o pomoc, aby Nowoczesna pozostała klubem powtórzył, że w sobotę zbiera się Rada Krajowa Nowoczesnej i to ona musi się najpierw wypowiedzieć. Jednocześnie dodał, że jego klub "nigdy nie odmówi pomocy, jeżeli ktoś jest w potrzebie". "Wiemy, jaka to jest sytuacja, jak nam PiS próbował rozgrabić klub, jak kłusował u nas w klubie i jak dostaliśmy pomocną dłoń od Unii Europejskich Demokratów; my tego nie zapominamy" - powiedział.

 

Zaznaczył, że w wielu momentach mogą się nie zgadzać z Nowoczesną, ale życzą im dobrze, bo "na pewno stoją po dobrej stronie mocy; nie po zielonej może, ale po dobrej".

 

(PAP)