Platforma największą "aferzystką". Agresywne wystąpienie prezesa Kaczyńskiego

Nasza formacja działa zgodnie z zasadami prawa i praworządności, uczciwości i przyzwoitości; nasi przeciwnicy być może mają często te słowa na ustach, ale w praktyce nie ma nawet cienia tego rodzaju działania - powiedział w piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński.
 
Kaczyński podkreślał podczas wystąpienia na wyjazdowym posiedzeniu klubu PiS w Jachrance, że Prawo i Sprawiedliwość reaguje twardo wobec osób, które łamią prawo lub dopuszczają się innego rodzaju czynów niewłaściwych, niegodnych. "My robimy wszystko, aby ograniczać tego rodzaju zjawiska, by redukować je do minimum. A co robi druga strona? Nie reaguje w najmniejszym stopniu na tego rodzaju wydarzenia. Wszyscy są niewinni; wszyscy, którzy znaleźli się w zakresie zainteresowania wymiaru sprawiedliwości, cierpią w istocie z powodów politycznych" - ironizował prezes PiS.
 
Według niego kilka lat temu "robiono z ludzi złapanych na gorącym uczynku przestępstwa wręcz bohaterów". "Mamy do czynienia ze stanem, który - można powiedzieć - radykalnie odróżnia nasze dwie formacje" - ocenił. "Nasza działa zgodnie z zasadami prawa i praworządności, uczciwości i przyzwoitości. Nasi przeciwnicy być może mają często te słowa na ustach, ale w praktyce nie ma nawet cienia tego rodzaju działania" - dodał Kaczyński.
 
Druga różnica - zdaniem lidera PiS - to "różnica skali". Przyznał, że PiS miał "różnego rodzaju niedobre wydarzenia, być może zdarzą się też kolejne". "Ale jest sprawa skali" - powtórzył.
 
W tym kontekście przywołał przykład "afery VAT" i niedawne zeznania b. wiceminister finansów Elżbiety Chojny-Duch, złożone przed komisją śledczą ds. VAT. Według niego wskazują one na "gigantyczną, w skali międzynarodowej, aferę". "Ta afera, a w każdym razie bardzo wiele na to wskazuje, to nie była afera rozproszona, w jakiejś mierze tolerowana przez rząd. To była po prostu afera tego rządu" - uznał prezes PiS.
 
Podkreślił, że jest tutaj także kwestia odpowiedzialności przedstawicieli tego rządu i jego szefa, także - dodał - odpowiedzialności w świetle prawa karnego.
 
 (PAP)