Zrywają linie energetyczne, kradną jedzenie. Gangi makaków opanowały New Delhi

W mieście jest od czterech do pięciu tysięcy makaków. Zrywają linie energetyczne i kradną dokumenty zostawione na parapetach jeżeli okna są otwarte. W dodatku są na tyle bezczelne, że wyrywają ludziom jedzenie z rąk. Władze apelują, żeby nie wchodzić im w drogę. Mało tego, zatrudniło czterdziestu tak zwanych łapaczy małp z plemienia Kalandarów. Naśladują oni odgłosy langurów - ssaków, których boją się makaki.