Rosjanka Maria Butina przyznała się do konspiracji przeciwko USA

Wcześniej Butina zawarła ugodę z prokuraturą. W ramach ugody przyznała, że próbowała zinfiltrować amerykański Krajowy Związek Strzelecki, z którym blisko współpracowała, i przekazywać informacje o politykach USA przedstawicielowi rosyjskich władz.

 

"Butina planowała nawiązać nieoficjalne kontakty z Amerykanami, którzy mają wpływ na politykę USA" - powiedział w sądzie prokurator.

Butina twierdząco odpowiedziała na pytanie sędziego dotyczącego tego, czy w latach 2015-2018 uczestniczyła w zmowie z osobami na terytorium USA w celu zaszkodzenia interesom państwa - relacjonują media.

 

Na sali sądowej Butina przyznała, że działała "pod kierownictwem" przedstawiciela rosyjskich władz. Według CNN i gazety "New York Times" chodzi o Aleksandra Torszyna, w przeszłości wiceszefa banku centralnego Rosji. Torszyn jest na liście Rosjan objętych amerykańskimi sankcjami w reakcji na ingerencję służb specjalnych Kremla w wybory prezydenckie w roku 2016.

 

Oskarżona zgodziła się na współpracę ze śledczymi.

 

Media wskazują, że prokuratura ma nadzieję, że współpraca z Butiną pozwoli na pozyskanie informacji dotyczących rosyjskich ingerencji w amerykańską politykę.

 

Butina pozostanie w areszcie do czasu ogłoszenia przez sąd wyroku, który ma zapaść w przyszłym roku. Obecnie grozi jej pięć lat więzienia. Wyrok może być łagodniejszy ze względu na ugodę z prokuraturą - zwracają uwagę media.

 

30-letnią Rosjankę aresztowano w lipcu w Waszyngtonie pod zarzutem działalności agenturalnej na rzecz Rosji poprzez nawiązywanie kontaktów z obywatelami USA i infiltrowanie ugrupowań politycznych.

 

(PAP)