"Polacy nie są tacy głupi i nie kupią przekazu, który był pusty" - Lubnauer podsumowuje konwencję PiS

Polacy nie są tacy głupi i nie kupią przekazu, który był pusty - Lubnauer podsumowuje konwencję PiS
PAP/Radek Pietruszka

Premier Morawiecki mówił podczas sobotniej konwencji, że celem PiS jest zapewnienie Polakom życia na poziomie europejskim. Zapowiedział, że na początku przyszłego roku zaprezentuje nowy program wyborczy, którego postulaty będą koncentrować się wokół trzech punktów: Europy, wyższych płac i modernizacji Polski. Politycy PiS krytykowali też PO, zarzucając politykom tej partii brak wiarygodności. "Oni nie są wiarygodni, nie dotrzymują słowa, oni przede wszystkim - to trzeba podkreślić - tolerują zło, także zło w tej wielkiej skali" – mówił Kaczyński.

 

Zdaniem Lubnauer wypowiedź prezesa PiS była jednoznacznie skierowana do elektoratu kierowanej przez niego partii i jej członków. "Chodziło o mobilizację, żeby postraszyć Platformą Obywatelską. Mateusz Morawiecki miał natomiast zauroczyć, zaczarować wyborców centrum. Ale Polacy nie są tacy głupi i nie kupią przekazu, który był pusty. Pokazuje on jednoznacznie, że rządzący są, jak samochód, który wpadł w błoto, buksuje w miejscu i nie ma energii, żeby działać do przodu" - powiedziała Lubnauer podczas briefingu prasowego w sobotę w Łodzi.

 

Dodała, że zarzuty w stronę opozycji były "odwróceniem narracji". Jak tłumaczyła, kiedy okazało się, że ludzie rządzącej partii nie są "wolni od afer, nie są skromni i mają tłumy swoich +Misiewiczów+", trzeba odwrócić narrację i mówić źle o przeciwnikach politycznych.

Jak wskazała Lubnauer, sondaże pokazują, że Polacy nie wierzą PiS, "w ich narrację o aferach poprzedników, bo widzą afery PiS". Przyznała, że to sygnał dla Nowoczesnej, by budować jak najszerszą koalicję. "Dlatego rozmawiamy z PSL, SLD, Unią Europejską Demokratów i oczywiście PO, po to, żeby w tym momencie pokazać Polakom, że istnieje realna alternatywa" – podkreśliła.

 

Szefowa Nowoczesnej zwróciła uwagę, że było to kolejne wystąpienie liderów PiS w ostatnim czasie. "To jest zaklinanie rzeczywistości. Chodzi o próbowanie zgodnie z zasadą, że jeżeli nieprawdę powtórzy się tysiąc razy, to może stanie się ona prawdą. Ale tak nie jest. Mam wrażenie, że próbują dać Polakom obrazek, który pozostanie na święta. Ale ten obrazek jest kompletnie nieprawdziwy" – mówiła.

 

W jej opinii może to świadczyć o tym, że PiS czuje, że może przegrać najbliższe wybory. W jej opinii kalendarz wyborczy nie sprzyja rządzącemu ugrupowaniu. "Wybory do europarlamentu to wybory, w których bardziej mobilizują się mieszkańcy miast, gdzie - co pokazały wybory samorządowe - Koalicja Obywatelska poszerzona np. o PSL, SLD, Unię Europejskich Demokratów może odnieść sukces nad PiS" - tłumaczyła.

 

W ocenie Lubnauer problemem PiS jest "krótka ławka" i niepewna jej zdaniem pozycja w tym ugrupowaniu premiera Morawieckiego. "Każde wybory mają być dla niego sprawdzianem. Ten pierwszy, w wyborach samorządowych oblał; były one dla niego żółtą kartką w PiS. Jeśli przegra kolejne wybory, to PiS ma problem, bo ta ławka jest bardzo krótka. Oni nie mają już kolejnego kandydata, tam już nikt nie siedzi" - stwierdziła przewodnicząca Nowoczesnej.

 

(PAP)