Umorzone śledztwo ws. nożownika, mężczyzna trafi do zakładu psychiatrycznego

Konrad K. w październiku 2017 r. w galerii handlowej ranił dwoma nożami 9 osób. Jedna z nich zmarła. Według biegłych mężczyzna jest niepoczytalny.
 
Decyzja sądu nie jest prawomocna, ale jest wykonalna, to znaczy, że procedura związana z umieszczeniem mężczyzny na leczeniu w zakładzie zostanie wszczęta.
 
Wniosek o umorzenie śledztwa w sprawie 28-letniego obecnie nożownika i o zastosowanie wobec niego środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go na leczeniu psychiatrycznym w zakładzie zamkniętym wnioskowała we wrześniu Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu.
 
Jak wyjaśnił wówczas PAP rzecznik tej prokuratury prok. Andrzej Dubiel, wniosek do sądu został skierowany w związku z tym, że biegli uznali Konrada K. za niepoczytalnego i nie może on wobec tego odpowiadać karnie za zarzucane mu czyny.
 
Sąd zdecydował w piątek, że mężczyzna trafi na leczenie psychiatryczne w zakładzie zamkniętym. Dubiel dodał, że konkretny zakład zostanie wskazany w postępowaniu wykonawczym.
 
K. ze względu na stan zdrowia przebywa w areszcie w warunkach szpitalnych.
 
Tarnobrzeska prokuratura powołała w sumie dwa niezależne zespoły biegłych (po dwóch psychiatrów i po jednym psychologu), którzy zbadali mężczyznę w warunkach szpitalnych.
 
Opinia pierwszego zespołu wydana po trwającej cztery tygodnie obserwacji wzbudziła wątpliwości prokuratury. Biegli uznali, że Konrad K. w chwili popełnienia czynu był niepoczytalny. Jednak ta opinia była rozbieżna z innymi opiniami specjalistów na temat podejrzanego, bo mężczyzna leczył się wcześniej psychiatrycznie.
 
Wobec wątpliwości prokuratury został powołany drugi zespół biegłych, który po przebadaniu Konrada K. w warunkach szpitalnych, także uznał mężczyznę za niepoczytalnego.
 
W toku postępowania prokuratura postawiła Konradowi K. łącznie 18 zarzutów, w tym jeden zarzut zabójstwa i dziewięć usiłowania zabójstwa. Gdyby odpowiadał w procesie karnym, groziłoby mu nawet dożywocie.
 
Pierwotnie mężczyźnie postawiono zarzut usiłowania zabójstwa wielu osób przez atakowanie dwoma nożami i zadawanie im ran w klatkę piersiową, jamę brzuszną i plecy, w wyniku czego jedna osoba zmarła, a osiem innych zostało rannych.
 
Jednak po przeanalizowaniu wszystkich materiałów dowodowych, w tym zeznań świadków, prokurator zdecydował o rozszerzeniu zarzutów.
 
Konradowi K. postawił jeden zarzut zabójstwa Małgorzaty P., dziewięć zarzutów usiłowania zabójstwa, w tym osiem połączonych ze spowodowaniem ciężkich obrażeń ciała i narażeniem ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.
 
Chodzi o osoby, które po ataku nożownika trafiły do szpitali. Kilka z nich w stanie krytycznym walczyło o życie.
 
Wśród dziewięciu zarzutów usiłowania zabójstwa jeden dotyczy osoby, której Konradowi K. nie udało się zranić, bo uchyliła się ona przed atakiem nożem.
 
Konrad K. usłyszał także zarzut usiłowania zabójstwa, połączony z rozbojem. Chodzi o mężczyznę, którego K. ranił nożem, chcąc wyrwać mu kluczyki do samochodu, by nim odjechać.
 
Ponadto nożownik usłyszał też zarzut naruszenia nietykalności cielesnej sąsiadów, których poturbował i zadał im cios pięścią w głowę, i pięć zarzutów usiłowania i dokonania oszustwa wobec instytucji udzielających kredytów. Chodzi o pożyczki od kilku do kilkuset tysięcy złotych, których Konrad K. nie spłacił. 
 
(PAP)