Polska koniem trojańskim USA w Europie? Ryzykowną decyzję o bliskowschodnim szczycie komentują eksperci

Liczymy na stworzenie platformy dialogu, która będzie funkcjonować także później - powiedział PAP szef MSZ Jacek Czaputowicz, odnosząc się do planowanej na luty konferencji bliskowschodniej w Warszawie. Wyraził również nadzieję, że konferencja doprowadzi do zbliżenia stanowiska USA i UE ws. Iranu.
 
W piątek amerykański Departament Stanu i polskie MSZ poinformowały, że w dniach 13-14 lutego w Warszawie odbędzie się konferencja ministerialna ws. budowania pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Wcześniej konferencję zapowiedział w rozmowie ze stacją Fox News sekretarz stanu Mike Pompeo, który mówił, że szczególna uwaga poświęcona zostanie wpływom Iranu w regionie Bliskiego Wschodu.
 
Odnosząc się w rozmowie z PAP do planowanego wydarzenia szef polskiej dyplomacji podkreślił, że targany wieloma mniej lub bardziej otwartymi konfliktami Bliski Wschód "pozostaje regionem kluczowym z punktu widzenia globalnej stabilności politycznej i bezpieczeństwa".
 
"Wspólnie z sekretarzem stanu USA Mikiem Pompeo chcemy zgromadzić w Warszawie ministrów reprezentujących wszystkie regiony świata, żeby przedyskutować te zagadnienia i wypracować wspólną wizję dalszych działań" - mówił Czaputowicz.
 
Jak dodał, poruszone podczas konferencji zostaną m.in. sprawy proliferacji broni, terroryzmu, ekstremizmu religijnego, cyberzagrożeń czy bezpieczeństwa energetycznego. "Mamy nadzieję na stworzenie platformy dialogu, która będzie funkcjonować także później" - zaznaczył polityk.
 
Szef MSZ poinformował, że zaproszenia do udziału w lutowej konferencji zostały przekazane przez polskich i amerykańskich dyplomatów "w stolicach ponad 70 państw". "Zaproszone są m.in. wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej oraz Wysoka Przedstawiciel Federica Mogherini" - mówił.
 
Nawiązując do wspólnego zaangażowania Polski i USA w organizację konferencji Czaputowicz zwrócił również uwagę, że Stany Zjednoczone i UE - mimo pewnych rozbieżności dot. kwestii bliskowschodnich - podzielają zarazem "szereg obaw" związanych z toczącymi się w tym regionie konfliktami.
 
"Kwestia ta stanowi przedmiot intensywnej debaty transatlantyckiej. Obie strony kierują się tym samym celem – zapewnieniem pokoju i stabilności w tym regionie. Łączy nas też dążenie do zapewnienia, że irański program nuklearny będzie miał wyłącznie pokojowy charakter. Różne są natomiast metody dochodzenia do tego celu" - powiedział minister.
 
Jak zaznaczył, Polska "wspiera działania Unii Europejskiej na rzecz zachowania porozumienia nuklearnego z Iranem". Zastrzegł jednocześnie, że porozumienie nie jest instrumentem idealnym i "nie powstrzymuje Iranu przed działaniami destabilizującymi w regionie".
 
"Dlatego ze zrozumieniem podchodzimy do postulatów szerszego spojrzenia na kwestię irańską. Mam nadzieję, że konferencja warszawska doprowadzi do zbliżenia stanowiska USA i UE w tym zakresie" - zadeklarował Czaputowicz.
 
Szef dyplomacji zauważył też, że organizacja konferencji wpisuje się w członkostwo Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ w latach 2018-2019 i wynikający zeń "obowiązek działania na rzecz zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego".
 
Bliski Wschód stanowi zarazem - jak mówił - "bezpośrednie sąsiedztwo Unii Europejskiej i jest jednym z priorytetowych obszarów działań Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa UE". Według Czaputowicza inicjatywa ta wpisuje się ponadto w polsko-amerykańskie partnerstwo strategiczne Polski z USA, którego fundamentem jest współpraca w obszarze bezpieczeństwa. "Polska i USA są zadeklarowanymi adwokatami bliskiego partnerstwa transatlantyckiego, tak potrzebnego zwłaszcza w obecnej sytuacji międzynarodowej" - zaznaczył.
 
Akcentował też zaangażowanie Polski we wsparcie inicjatyw dot. stabilizacji regionu i zakończenia trwających tam konfliktów - m.in. w Syrii, Jemenie, Libii, a także Bliskowschodniego Procesu Pokojowego.
 
"Jesteśmy aktywnym członkiem koalicji anty-Daesz. Nasze siły wojskowe stacjonują m.in. w Afganistanie, Iraku, Kuwejcie, wcześniej w Katarze. W ramach pomocy rozwojowej realizujemy projekty m.in. w północnym Iraku, Libanie, Jordanii i Autonomii Palestyńskiej" - wyliczał minister.
 
(PAP)