Ratownik medyczny ukradł 72 fiolki morfiny i naraził życie dziecka, które połknęło agrafkę

Ratownik medyczny ukradł 72 fiolki morfiny i naraził życie dziecka, które połknęło agrafkę
Creative Commons

43-letni ratownik medyczny LPR w Michałowie k. Ostrowa Wlkp. został zawieszony w czynnościach służbowych. Decyzją ostrowskiej prokuratury ma dozór policji oraz wyznaczono mu 15 tysięcy poręczenia majątkowego. Grozi mu do 5 lat więzienia.

 

„Mężczyzna usłyszał zarzut przywłaszczenia od października 2018 roku do 13 stycznia tego roku 72 fiolek środków odurzających” – powiedział PAP prokurator Maciej Meler.

 

O kradzieży leków zawierających m.in. morfinę policję w Ostrowie Wlkp. zawiadomiła centrala LPR w Warszawie.

 

Jak podała w komunikacie przesłanym PAP Kinga Czerwińska z biura prasowego LPR w Warszawie, "w momencie powzięcia informacji będącej skutkiem procedur nadzoru wewnętrznego o możliwych nieprawidłowościach w filii Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Ostrowie Wielkopolskim dyrekcja podjęła natychmiastowe działania".

 

Czerwińska poinformowała, że „jeszcze w nocy z niedzieli na poniedziałek na miejsce udali się zastępca dyrektora ds. ratownictwa medycznego, organizacji i planowania oraz dyrektor regionalny regionu zachodniego LPR. Kiedy po przeglądzie leków i dokumentacji medycznej stwierdzili nieprawidłowości, wezwano policję. Funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy i przesłuchali obu dyrektorów”.

Pracownik LPR w Michałkowie został natychmiast zawieszony w czynnościach służbowych i wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne – dodała Czerwińska.

 

Tymczasem, jak donosi prokurator Meler, zebrany materiał dowodowy „pozwolił na postawienie podejrzanemu drugiego zarzutu tj. narażenia na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziecka” – poinformował rzecznik prokuratury.

 

Sprawa dotyczy transportu śmigłowcem LPR 7–miesięcznej dziewczynki, która połknęła otwartą agrafkę. Do zdarzenia doszło 26 grudnia 2018 r., wówczas dziecko przetransportowano z Kalisza do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

 

„43-letni ratownik medyczny podczas transportu naraził małoletnią pokrzywdzoną podając jej zamienioną substancję przeciwbólową, znajdującą się w fiolce, na inną niewiadomego pochodzenia. Ten wątek wyjaśniać jeszcze będą biegli sądowi” – poinformował Maciej Meler.

 

Mężczyzna przyznał się do pierwszego z zarzutów.

 

(PAP)