6 prezydentów miast wniosło trumnę z ciałem Pawła Adamowicza do Bazyliki Mariackiej w Gdańsku

Do bazyliki trumna została wprowadzona głównym wejściem. W progu świątyni przejęło ją sześciu prezydentów polskich miast: Warszawy Rafał Trzaskowski, były prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, Sopotu Jacek Karnowski, Gliwic Zygmunt Frankiewicz (jest on też prezesem zarządu Związku Miast Polskich), Lublina Krzysztof Żuk oraz Poznania Jacek Jaśkowiak.
 
W kondukcie z trumną prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza szła najbliższa rodzina prezydenta - żona Magdalena oraz córki Antonina i Teresa, brat Piotr, a także m.in. szef Rady Europejskiej Donald Tusk oraz b. marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. W ostatniej drodze prezydentowi towarzyszą tłumy gdańszczan. Przed wyruszeniem konduktu w Europejskim Centrum Solidarności z rodziną Adamowicza spotkał się Donald Tusk.
 
Podczas przemarszu biły dzwony kościoła św. Katarzyny, a także dzwony w innych świątyniach, które mijał kondukt. Gęstym szpalerem wzdłuż jego trasy ustawili się mieszkańcy miasta; w wielu oknach zapalono znicze i wystawiono flagi Gdańska.
 
Pokonując trasę z ECS do Bazyliki kondukt żałobny przeszedł obok I Liceum Ogólnokształcącego i niedaleko Szkoły Podstawowej nr 50, które ukończył Paweł Adamowicz. Minął też ulicę Mniszki, przy której stoi rodzinny dom prezydenta i gdzie nadal mieszkają jego rodzice. Na jego trasie znajdowała się też bazylika św. Mikołaja, w której Adamowicz został ochrzczony i okolice pomnika króla Jana III Sobieskiego, pod którym w czasach PRL-u odbywały się opozycyjne manifestacje, w tym te organizowane przez Ruch Młodej Polski.
 
Po wprowadzeniu do świątyni trumny w bazylice zostanie odprawiona msza św. Kościół zostanie zamknięty w piątek o północy. Do tego czasu będzie trwało czuwanie i modlitwy. Ponowne otwarcie Bazyliki zaplanowano na sobotę na g. 10. Główne uroczystości pogrzebowe zaplanowano w Bazylice na sobotnie południe. Rozpoczną się one mszą pogrzebową pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia.
 
W niedzielę wieczorem Pawła Adamowicza zaatakował nożem w centrum miasta 27-letni Stefan W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Samorządowiec trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w poniedziałek po południu zmarł.
 
Paweł Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat. W samorządzie gdańskim zasiadał od początku jego powstania, tj. od 1990 r. W latach 1994-1998 był przewodniczącym Rady Miasta Gdańska.
 
(PAP)