Kaczyński bał się o swoje bezpieczeństwo podczas pogrzebu prezydenta Gdańska?

Jarosław Kaczyński biorąc udział w sobotniej uroczystości mógł zademonstrować, że spóźnienie na upamiętnienie Pawła Adamowicza w Sejmie było jedynie przypadkiem. Mógł, ale do stolicy Pomorza się nie wybrał.

 

Obóz Zjednoczonej Prawicy w piątym rzędzie gdańskiej Bazyliki Mariackiej reprezentowali prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Piotr Gliński.

 

Rządząca partia zapewnia, że choć prezes Kaczyński nie uczestniczył w pogrzebie, to będzie pamiętał o zamordowanym samorządowcu.