Fałszywe alarmy bombowe w biurach Platformy [WIDEO]

Temat maila, jakiego otrzymali posłowie Platformy, brzmiał "Gińcie świnie". 

 

Wiadomość dotarła m.in. do biur partii w Poznaniu, Szczecinie, Białymstoku, Łodzi, Lublinie, Wrocławiu, Krakowie i Katowicach.

 

Informację o ewakuacji opublikowała w mediach społecznościowych też - między innymi -  dolnośląska Platforma. 

 

Po mailach z pogróżkami o bombach w ośmiu biurach poselskich PO policja zweryfikowała w czwartek te informacje. Według informacji policji, która ewakuowała część budynków na czas sprawdzenia pirotechnicznego, nie było prawdziwego zagrożenia.
 
Maile o treści: "Dzisiaj siedziba waszej kłamliwej partii wyleci w powietrze, płońcie ogniem piekielnym. Bomba cyka..." dotarły do biur regionalnych PO w Poznaniu, Szczecinie, Białymstoku, Łodzi, Lublinie, Wrocławiu, Krakowie i Katowicach - podał dyrektor biura krajowego PO Piotr Borys na Twitterze. Jak dodał, po mailach ewakuowano biura PO w ośmiu miastach. Policja sprawdziła te pomieszczenia ewakuując wcześniej okoliczne budynki po tym, jak uzyskała informacje o mailach i potencjalnym zagrożeniu.
 
Naczelnik wydziału prasowo-informacyjnego Komendy Głównej Policji nadkom. Andrzej Browarek podkreślił w rozmowie z PAP, że na policję wpłynęło zgłoszenie w tej sprawie, ale standardowo informacje o takich przypadkach nie są podawane do wiadomości. Po sprawdzeniu pomieszczeń okazało się, że nie było zagrożenia - dodał.
 
Dyrektor Borys zaznaczył, że PO traktuje te pogróżki poważnie, zwłaszcza po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, ale jednocześnie podchodzi do nich ze spokojem. Pracownicy biur zostali poproszeni, aby na czas kontroli policji przenieśli się w inne miejsca - podał.
 
Na oficjalny adres mailowy podlaskiej Platformy informację o podłożeniu bomby przesłano kilka minut po godz. 10 - poinformowała PAP Aleksandra Warzyńska z Biura Zarządu Regionu Podlaskiego PO. Powiedziała, że mail miał tytuł "Gińcie świnie". "Po tej informacji biuro ewakuowano, na czas czynności policyjnych, odwołano też zapowiadaną na ten dzień konferencję prasową.
 
W Lublinie policja zakończyła już czynności; pogróżki o bombie w biurze zarządu regionu PO przy ul. Królewskiej okazały się fałszywe. Policjanci przeszukali pomieszczenia biura, przyjechała straż pożarna i karetka pogotowia ratunkowego. Ewakuowano ludzi z kamienicy, w której znajduje się biuro.
 
„Użyty został pies szkolony do wykrywania materiałów wybuchowych, nie znaleziono żadnych niebezpiecznych materiałów. Na czas prowadzenia przeszukań ewakuowano kilka osób z biura oraz kilka innych z sąsiednich sklepów. Akcja została zakończona” – powiedziała PAP Anna Kamola z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
 
O tym, że w Łodzi do jednego z biur PO znajdującego się przy ul. Piotrkowskiej w czwartek rano przyszedł mail z pogróżkami, poinformował PAP Radosław Gwis z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Podczas sprawdzania tej informacji nie było ewakuacji mieszkańców kamienicy, w której PO wynajmuje lokale. Jeden z łódzkich polityków Platformy, z którym rozmawiała PAP poinformował, że na czas interwencji policji pracownicy biura opuścili pomieszczenia a treść maila dotyczyła podłożonej bomby.
 
Dyżurny małopolskiej policji poinformował PAP, że w jednym z krakowskich biur poselskich PO przy ul. Karmelickiej 32 przeprowadzono ewakuację. Ewakuowanych było kilkanaście osób, na miejscu pracowała policja, która zabezpieczyła teren przyległy do budynku. Na miejsce skierowano pirotechnika.
 
W Katowicach - jak poinformował PAP Łukasz Borkowski z regionalnego biura prasowego PO - także napłynął mail "obraźliwej, takiej samej treści, jak do innych biur w kraju" – z informacją o bombie. Jak dodał na miejsce przybyła policja, która prowadziła czynności.
 
Również biura PO we Wrocławiu zostały ewakuowane po otrzymaniu maila z pogróżkami - powiedział PAP sekretarz dolnośląskiej Platformy Marek Łapiński.
 
W Poznaniu pracownicy PO przy ul. Masztalarskiej musieli opuścić biuro, bo maila z pogróżkami otrzymał jeden z pracowników. "Otrzymaliśmy zgłoszenie, że na skrzynkę mailową jednego z pracowników wysłano informację, że może być podłożony ładunek wybuchowy. Jak zawsze w takich sytuacjach przybyliśmy na miejsce, sprawdziliśmy pomieszczenie" - poinformowała PAP Dominika Pupkowska-Bral z biura prasowego wielkopolskiej policji. "Urządzenia nie wykazały żadnych nieprawidłowości i budynek został przekazany zarządcy" - dodała.
 
Do szczecińskiej PO także wpłynął mail z informacją o bombie, policjanci z psem byli w siedzibie PO, ale po sprawdzeniu pomieszczeń okazało się, że nie było w nich materiałów wybuchowych - poinformowała PAP starsza sierżant Ewelina Sierzchuła ze szczecińskiej policji.
 
(PAP)