Macierewicz obiecał, Błaszczak podpisze. Cztery nowe śmigłowce dla polskiej armii

 

"Jutro podpiszę umowę z Polskimi Zakładami Lotniczymi w Mielcu na dostawę Black Hawków dla Wojska Polskiego" - powiedział w czwartek Błaszczak pytany w programie I Polskiego Radia o wiropłaty dla Wojsk Specjalnych. Dodał, że umowa dotyczy "pierwszej partii". Na Twitterze doprecyzował, że umowa będzie dotyczyć czterech śmigłowców.

 

"Dla mnie najważniejsze jest to, żeby Wojsko Polskie było wyposażone w nowoczesny sprzęt, ale ważne jest także to, żeby ten sprzęt był produkowany w Polsce, dlatego, że to jest praca dla polskich pracowników" - mówił szef MON. Podkreślił, że Black Hawk to konstrukcja sprawdzona także w warunkach bojowych i wybrana przez ponad 30 państw.

 

Jego zdaniem, poprzednia koncepcja zakupu kilkudziesięciu śmigłowców w różnych wariantach, wykorzystujących wspólną platformę, "okazała się koncepcją niedobrą, która nie dawała wartości dodanej dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, okazała się również niedobra dla Wojska Polskiego".

 

Przypomniał, że trwa przetarg na śmigłowce dla Marynarki Wojennej. Pytany o śmigłowce uderzeniowe powiedział, że to "osobna kwestia". "Dla mnie najważniejsze jest to, żeby Wojsko Polskie było wyposażone w nowoczesny sprzęt, ale także, żeby ten sprzęt był produkowany w Polsce" - podkreślił.

 

Szef MON przypomniał też inne umowy zbrojeniowe, w tym zakup zestawów obrony powietrznej Patriot, bezzałogowców, samochodów ciężarowych, robotów pirotechnicznych, pistoletów i moździerzy.

 

Błaszczak zapewnił także, że od lutego żołnierze otrzymają zapowiedziane podwyżki; przypomniał, że największe podwyżki otrzymają ci żołnierze, którzy zarabiali najmniej. Zadeklarował, że w budżecie resortu są środki na podwyżki płac pracowników cywilnych o 300 zł.

 

Po rezygnacji jesienią 2016 r. z zakupu 50 produkowanych przez Airbus Helicopters śmigłowców H225M Caracal w różnych wersjach, w 2017 r. MON ogłosiło przetargi na śmigłowce poszukiwawczo-ratownicze i zwalczania okrętów podwodnych oraz osiem śmigłowców dla wojsk specjalnych.

 

Do postępowania na maszyny dla WS zgłosiły się trzy podmioty oferujące śmigłowce Black Hawk (PZL Mielec i Sikorsky Aircraft Corporations); AW101 (WSK "PZL-Świdnik" - S.A.) oraz Caracal (konsorcjum Airbus Helicopters oraz Heli Invest Sp. z o.o. Services S.K.A.).

 

W czerwcu ub. r. MON anulowało postępowania na śmigłowce dla Wojsk Specjalnych, argumentując, że dysponują one najnowszymi śmigłowcami w polskich siłach zbrojnych. Za priorytet resort uznał pozyskanie nowych śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych w wersji pokładowej, zastępujących planowane do wycofania śmigłowce SH-2G. MON zapewniło zarazem, że nie rezygnuje z żadnego z programów modernizacyjnych, jednak dostosowuje priorytety do możliwości finansowych, a w pierwszym rzędzie stawia inwestycje w obronę powietrzną i siły morskie.

 

Wiosną 2012 r., za koalicji PO-PSL, rozpisano przetarg na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska. W kwietniu 2015 r. MON do końcowego etapu zakwalifikowało ofertę Airbus Helicopters (wcześniej Eurocopter) z maszyną H225M Caracal. MON podało wówczas, że tylko ta oferta spełniła wymogi formalne. MON odrzuciło wtedy ofertę Świdnika ze względu na zbyt odległy termin dostawy, Mielca - z powodu braku uzbrojenia. Tej decyzji sprzeciwiały się będące wówczas w opozycji PiS, związki zawodowe i załogi zakładów w Mielcu i Świdniku oraz samorządy regionów, gdzie znajdują się zakłady, których oferty odrzucono.

 

W marcu ub.r. w postępowaniu na śmigłowce morskie ofertę złożyły dwie firmy: Airbus Helicopters i włoski koncern Leonardo, do którego należą m.in. zakłady PZL-Świdnik. W marcu ubiegłego roku MON informowało o zamiarze zakupu ośmiu śmigłowców (w dwóch transzach po cztery maszyny) do zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) z jednoczesną zdolnością do prowadzenia misji ratowniczych na morzu. Z czasem zaczęto mówić o zakupie czterech śmigłowców, a czterech kolejnych w przyszłości. W maju br. MON mówiło o zamiarze zakupu czterech śmigłowców ZOP.

 

Oblatany w 1974 r. amerykański Black Hawk to średni, dwusilnikowy śmigłowiec wielozadaniowy. W wersji eksportowej, oznaczonej jako S-70i, jest montowany w PZL Mielec, gdzie wytwarza się także części tego śmigłowca. PZL Mielec jako własność korporacji Sikorsky należą do koncernu Lockheed Martin. Pierwszy Black Hawk z Mielca został oblatany w 2010 r. Zależnie od wersji, konfiguracji kabiny i wyposażenia żołnierzy, może zabrać maksymalnie 11-17 żołnierzy, jego maksymalna prędkość to 295 km/h, a zasięg ok. 500 km. Black Hawk, wyprodukowany w ponad 30 tys. egzemplarzy, został dotychczas kupiony lub wybrany przez ponad 30 państw. Black Hawki z Mielca zakupiła w ub. roku polska policja.

 

(PAP)