Jan Olszewski był najwybitniejszym polskim mężem stanu XX w. - słowa polityka PiS to polityczna herezja? [WIDEO]

Premier Jan Olszewski był najwybitniejszym polskim mężem stanu XX wieku, niepodległość była punktem odniesienia w całym jego myśleniu politycznym - powiedział w piątek PAP Antoni Macierewicz. Dodał, że ostatnie słowa Olszewskiego jakie usłyszał brzmiały: "nie jest w moim obowiązku, żeby się poddać".
 
Jan Olszewski odszedł w wieku 88 lat. Był premierem w latach 1991-1992, obrońcą opozycjonistów w procesach politycznych w okresie PRL, doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
 
"Premier Olszewski był niewątpliwie najwybitniejszym polskim mężem stanu XX wieku" - podkreślił Macierewicz. Jak przypomniał, Olszewski urodził się w sierpniu 1930 roku w rodzinie kolejarskiej, niepodległościowej, był żołnierzem Armii Krajowe, harcerzem Szarych Szeregów, twórcą polskiego ruchu niepodległościowego po 1956 roku.
 
"Był twórcą polskiego ruchu niepodległościowego, tą osobą, która przez całe lata, począwszy od lat 50. pracowała nad ukształtowaniem zespołów ludzkich, które we właściwym momencie byłyby zdolne podjąć działania niepodległościowe" - powiedział Macierewicz. "Trzeba też jasno powiedzieć, że (Olszewski) był zupełnie jednoznacznym przeciwnikiem tego, co nazywano umowami Okrągłego Stołu" - zaznaczył polityk.
 
"Dla niego polska myśl państwowa była zawsze najważniejsza, współpracował i współkształtował polskie organizacje niepodległościowe w latach 60. i 70. Był inicjatorem wejścia Polski do NATO, a także wielkim zwolennikiem współpracy, ukształtowania, współdziałania Polski w ramach Międzymorza, włącznie oczywiście ze współpracą z Ukrainą" - powiedział Macierewicz.
 
Pytany jakie przesłanie pozostawia po sobie Olszewski, Macierewicz podkreślił, że jest nim niepodległość. "To był punkt odniesienia w całym jego myśleniu politycznym - niepodległość Polski, ukształtowania państwa tak, żeby było zdolne do odgrywania istotnej roli w Europie, strategiczny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, ale przede wszystkim odbudowa tożsamości Polski i siły Polski - to było dla niego najważniejsze" - powiedział Macierewicz.
 
Dodał, że ostatnie słowa, jakie usłyszał od Olszewskiego w szpitalu brzmiały: "Nie jest w moim obowiązku, żeby się poddać". 
 
(PAP)