Komunikacyjny paraliż Warszawy. Konferencja bliskowschodnia utrudni życie mieszkańcom

Komunikacyjny paraliż Warszawy. Konferencja bliskowschodnia utrudni życie mieszkańcom
fot. PAP

Stopnie alarmowe są przede wszystkim sygnałem dla służb i administracji publicznej do zachowania szczególnej czujności. Wprowadzenie stopnia ALFA ma charakter ogólnego ostrzeżenia. Jest to najniższy, w czterostopniowej skali, stopień alarmowy określony w ustawie antyterrorystycznej.

 

Stopień alarmowy BRAVO-CRP (2. w czterostopniowej skali dot. bezpieczeństwa teleinformatycznego) będzie obowiązywał w Warszawie w dniach 11-15 lutego. ALFA oznacza, że administracja publiczna jest zobowiązana do prowadzenia wzmożonej kontroli miejsc użyteczności publicznej i dużych skupisk ludzi. Dla służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ważne są informacje o wszelkich niestandardowych sytuacjach. Dlatego w tych dniach mieszkańcy Warszawy powinni zwracać szczególną uwagę na wszelkie nietypowe sytuacje, np. dziwnie zachowujące się osoby, pozostawiony w miejscach publicznych bagaż, pakunki, paczki itp. oraz samochody (zwłaszcza ciężarowe) zaparkowane w pobliżu miejsc zgromadzeń. O każdej niepokojącej sytuacji należy informować policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112 lub 997.

 

Natomiast drugi stopień alarmowy BRAVO–CRP jest wprowadzany w razie zaistnienia zwiększonego i przewidywalnego zagrożenia wystąpieniem zdarzenia o charakterze terrorystycznym dotyczącego systemów teleinformatycznych organów administracji publicznej lub systemów teleinformatycznych wchodzących w skład infrastruktury krytycznej albo w przypadku wystąpienia takiego zdarzenia. Stopnie alarmowe wprowadza, zmienia i odwołuje premier po zasięgnięciu opinii ministra spraw wewnętrznych i szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

 

"Od poniedziałku do piątku, 11-15 lutego, w rejonie hoteli, w których zatrzymają się delegacje biorące udział w konferencji zostaną, wprowadzone duże zmiany w parkowaniu. Na wielu ulicach będzie obowiązywał zakaz zatrzymywania się (dotyczący także wyznaczonych miejsc postojowych, zatok i chodnika) wraz z tablicą informującą o możliwości wywiezienia pojazdu na koszt właściciela" - czytamy w komunikacie urzędu m.st. Warszawy.

 

Ze względu na specyfikę wydarzenia służby będą mogły operacyjnie zdecydować o wyłączeniu z ruchu także innych ulic. Wówczas pojazdy komunikacji miejskiej będą kierowane na objazdy najbliższymi przejezdnymi ulicami.

 

Od poniedziałku, 11 lutego, od godz. 20 do piątku, 15 lutego, do godz. 8 nie będzie można parkować na ulicach: E. Plater na odcinku od Al. Jerozolimskich do Nowogrodzkiej, Nowogrodzkiej na odcinku od E. Plater do Chałubińskiego (po stronie hotelu; wraz z parkingiem przed hotelem).

 

Od 10 do 16 lutego na granicy wewnętrznej zostaje tymczasowo przywrócona kontrola graniczna. Straż Graniczna przypomina, że "podróżni powinni w tym czasie pamiętać o posiadaniu ważnych dokumentów - paszportu lub dowodu osobistego". Granicę z Niemcami, Litwą, Czechami i Słowacją będzie można przekraczać tylko w wyznaczonych miejscach".

 

Jak wyjaśnia PAP rzecznik Straży Granicznej por. Agnieszka Golias, "kontrola prowadzona będzie w sposób wyrywkowy, w oparciu o patrole Straży Granicznej z wykorzystaniem specjalistycznego, mobilnego sprzętu". "Wszyscy odwiedzający w tym czasie Polskę powinni być przygotowani na konieczność okazania dokumentów oraz udostępnienia do kontroli pojazdu, którym podróżują" - wskazuje.

 

Dodaje także, że "obywatele UE, EOG oraz innych państw, które nie należą do UE, ale na podstawie umów zawartych z UE korzystają z prawa do swobodnego przemieszczania, mogą wjechać na terytorium Polski na podstawie ważnego dowodu osobistego lub paszportu". Zaznacza, że "obywatele państw trzecich muszą spełnić warunki wjazdu określone w przepisach i posiadać paszport oraz wizę, jeśli jest wymagana". Przypomina też, że "lista państw, których obywatele mogą podróżować do Polski bez wiz, jest dostępna na stronie polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych".

 

Przekroczenie granicy w miejscu do tego niewyznaczonym jest wykroczeniem, za które grozi mandat w wysokości 500 zł.

 

(PAP)