Nie będzie marszu narodowców w Hajnówce. Organizatorzy odwołują się od tej decyzji [WIDEO]

Według prawa o zgromadzeniach, sąd okręgowy rozpatruje takie odwołanie w postępowaniu nieprocesowym "niezwłocznie", jednak nie później niż w terminie 24 godzin od wniesienia odwołania. Jeśli jednak koniec terminu przypada na dzień wolny od pracy (w tym przypadku na sobotę), jego bieg przedłuża się do kolejnego dnia roboczego. Sprawa będzie rozpatrywana na rozprawie, która - co do zasady - powinna być jawna.
 
Postanowienie Sądu Okręgowego w Białymstoku sprawy jednak nie skończy; można się będzie od niego odwołać do sądu apelacyjnego, który ma na rozpoznanie zażalenia kolejną dobę.
 
Marsz, organizowany po raz czwarty, od początku wzbudza w Hajnówce emocje, ponieważ upamiętnia m.in. Romualda Rajsa "Burego", którego oddział niepodległościowego podziemia spacyfikował zimą 1946 r. kilka wsi z okolic Bielska Podlaskiego zamieszkanych przez prawosławną ludność białoruską.
 
 
 
Decyzję zakazującą marszu burmistrz Jerzy Sirak uzasadnił m.in. tym, iż w czasie ubiegłorocznego wydarzenia jego uczestnicy "prezentowali symbole krzyża celtyckiego i odznaki trupiej główki z piszczelami tzw. +Totenkopf+", wznosili okrzyki "Narodowa Hajnówka" i "gloryfikowali" postać Romualda Rajsa ps. Bury poprzez okrzyki "Bury - mój bohater".
 
Wskazał, że "okrzyki o skrajnie nacjonalistycznym charakterze", takie jak "Narodowa Hajnówka", "miały wyjątkowo wrogi wydźwięk wobec przedstawicieli mniejszości narodowych zamieszkujących Hajnówkę i osób o pochodzeniu innym niż polskie". W uzasadnieniu przywołał wyroki sądowe, w których krzyż celtyckie był uznawany za symbol neofaszystowski.
 
"Wyżej opisane zaistniałe zdarzenia ubiegłoroczne, uwarunkowania historyczne zdarzenia, które chce upamiętnić organizator zgromadzenia, tworzą wobec mniejszości białoruskiej i prawosławnej jawnie wrogi i negatywny przekaz, o charakterze prowokacyjnym" - napisał burmistrz. Przypomniał też, że w ubiegłym tygodniu rada miasta przyjęła stanowisko, w którym sprzeciwia się upamiętnianiu w trakcie marszu Romualda Rajsa "Burego".
 
Już raz władze samorządowe Hajnówki próbowały uniemożliwić organizację takiego marszu. Dwa lata temu burmistrz wydał podobną decyzję, która - po zaskarżeniu jej przez organizatorów - została ostatecznie uchylona przez sąd i marsz się odbył. 
 
(PAP)