Jeśli szczyt nie przyniesie efektów, USA zawsze będą zagrożone - specyficzna zachęta do negocjacji

Jeśli szczyt nie przyniesie efektów, USA zawsze będą zagrożone - specyficzna zachęta do negocjacji
fot.PAP/EPA
KCNA zauważyła również, że prezydent USA Donald Trump "daje posłuch" przeciwnikom dialogu z Pjongjangiem, a Demokraci "spiskują, aby zakłócić" drugi szczyt Ameryka-Korea Północna.
 
"Jeśli nadchodzące negocjacje Korea Północna-USA skończą się fiaskiem, jak tego sobie życzą siły przeciwne, ludzie w USA nigdy nie pozbędą się takich zagrożeń, które wywołały u nich panikę, a odpowiedzialność będzie spoczywać na tych, którzy na to zasłużyli" - podkreśliła w sobotę agencja.
 
Drugi szczyt Trumpa z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem odbędzie się w dniach 27-28 lutego w Hanoi. Obaj liderzy spotkali się po raz pierwszy w czerwcu 2018 roku w Singapurze i od tego czasu obie strony prowadzą negocjacje w sprawie szczegółów denuklearyzacji północnokoreańskiego reżimu. Jak dotąd nie ogłoszono wiążących uzgodnień w tej sprawie.
 
 
Waszyngton i Pjongjang są formalnie w stanie wojny, gdyż konflikt z lat 1950-1953 zakończył się jedynie podpisaniem rozejmu. Korea Północna od dawna naciskała na zawarcie układu pokojowego, który gwarantowałby przetrwanie komunistycznego reżimu.
 
Na szczycie w Singapurze Kim Dzong Un wyraził gotowość do „całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego” w zamian za gwarancje bezpieczeństwa. Negocjacje w tej sprawie utrudnia jednak odmienne rozumienie tych terminów. Państwowa północnokoreańska prasa oceniała w grudniu 2018 roku, że „całkowita denuklearyzacja” oznacza „całkowite usunięcie zagrożenia nuklearnego wobec Korei, zanim będzie ona mogła zlikwidować swoje własne środki odstraszania nuklearnego”.
 
Pjongjang domaga się również zniesienia międzynarodowych sankcji, nałożonych na niego przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Waszyngton wyklucza jednak jakiekolwiek ustępstwa, dopóki nie zostaną podjęte konkretne kroki w kierunku „całkowitej, możliwej do zweryfikowania i nieodwracalnej denuklearyzacji” Korei Północnej.
 
(PAP)