Naćpane papugi pustoszą uprawy. Rolnicy pełnią całodobowe warty na polach

Naćpane papugi pustoszą uprawy. Rolnicy pełnią całodobowe warty na polach
Pexels

Pierzaste narkomanki potrzebują opium bez przerwy. Zaczyna to negatywnie odbijać się na miejscowej gospodarce. Dlatego indyjscy farmerzy poprosili władze o pomoc w walce z kolorową plagą. Na razie ich prośby pozostają jednak bez odpowiedzi.

 

„Jeden kwiat maku daje około 20-25 gramów opium. Jednak duża grupa papug żeruje na tych roślinach od 30 do 40 razy dziennie, a niektóre nawet odlatują z makówkami w dziobie” - tłumaczy Nandkishore, farmer maku. „To odbija się na produkcji. Te narkomańskie papugi sieją prawdziwe spustoszenie”.

 


„Próbowaliśmy wydawać głośne dźwięki, używaliśmy nawet fajerwerków, żeby odstraszyć ptaki. Nic nie pomaga” - kontynuuje załamany rolnik. „I tak było już ciężko przez nierówne deszcze, a teraz to. Nikt nie słucha naszych skarg. Kto nam zrekompensuje te straty?”.

 

Ptaki najchętniej spokojnie (jeśli można mówić o spokoju w przypadku ciężkiego uzależnienia) czekają, aż rolnicy rozetną makówki (aby pomóc im dojrzeć). W ten sposób roślina odsłania "środek" pełen mleczka makowego i morfiny. A o nią przecież papugom chodzi.

 

Kiedy jednak ptaki nie mają szans na taki wygodny dostęp do narkotyku, po prostu odgryzają kawałek rośliny i odlatują ze zrabowaną makówką w siną dal.

 

 

Pexels

 

Opium to wielki biznes w Indiach - liczy 44 tysiące upraw. Papugi-narkomanki spędzają więc sen z powiek masom rolników w całym kraju.

 

Bez wątpienia ptakom chodzi o jedno - wielokrotnie zaobserwowano, jak odurzone makiem zderzały się z drzewami i gałęziami lub leżały otumanione na polu.

 

Odlatują tylko po to, żeby za krótki czas wrócić.